Nowy numer 3/2021 Archiwum

Literaci do blogów!

Kara chłosty dla muzyków występujących z playbacku? To oczywiście żart, ale problem jest poważny. Wykonawcy coraz częściej idą na łatwiznę, oszukując publiczność.

Krytyka i bluzgi
„Zacisznym” blogom przeciwstawić należy serwisy, na których toczą się dyskusje na temat literatury. Nie od dziś wiadomo, że artyści lubią funkcjonować w grupach. Na początku XX wieku życie literackie kwitło w kawiarniach, dziś duża jego część przeniosła się do przestrzeni wirtualnej. Ze szkodą dla poziomu tego życia – dodajmy. Bo internetowa anonimowość pozwala na zbluzganie utworu bez względu na jego
poziom. A nawet jeśli „krytyk” już ujawnia swoje personalia, łatwiej jest mu wydawać ostre sądy na odległość niż wówczas, gdy musiałby spojrzeć autorowi w twarz. Stąd rosnący poziom złośliwości, jaki można np. zaobserwować w serwisie Nieszuflada.pl, przeznaczonym dla poetów. Młodzi adepci literatury wklejają tam swoje utwory, wystawiając się niejednokrotnie na szyderstwo. To prawda, że krytyka na starcie niejednemu piszącemu wyszła na dobre, jednak ci, którzy wydają tak ostre sądy, często nie mają do tego żadnych uprawnień, bo sami są grafomanami.

Sam pomysł stworzenia „Nieszuflady” trzeba, mimo wszystko, ocenić pozytywnie. Strona nie tylko próbuje młode talenty w tyglu krytyki, ale także spełnia funkcję informacyjną. Do niedawna częstymi gośćmi serwisu byli znani pisarze, którym każda zalogowana osoba mogła zadać pytanie. Ostatnio zdarza się to, niestety, coraz rzadziej. Spada też poziom dyskusji w wątkach proponowanych przez internautów. W założeniu administratorów ma go prawdopodobnie podnosić poeta Jacek Dehnel, jednak jego potrzeba wypowiadania się na niemal każdy temat (bez względu na to, czy ma coś do powiedzenia, czy nie) bywa irytująca. Brak merytorycznych dyskusji jest też jedną z przyczyn sukcesywnego staczania się strony kumple.blog.pl. „Kumple” od początku mieli pełnić rolę „Pudelka dla literatów”, ale jeszcze kilka lat temu można było tu znaleźć jakiś obraz życia literackiego w naszym kraju. Dziś ten blog z rzadka bywa aktualizowany, a pod przypadkowymi informacjami pojawiają się równie przypadkowe komentarze.

Nie do ogarnięcia
Z możliwości komentowania zrezygnowali już na starcie twórcy portalu Literackie.pl i kto wie, czy nie była to trafna decyzja. Portal jest po prostu formą prezentacji kilkudziesięciorga poetów zaproszonych przez jego twórców. Zawiera ich wizytówki, wybrane utwory, czasem przekłady, dzienniki, fotografie. Dowodzi, że łatwiej wypromować się w grupie niż pojedynczo. Z podobnego założenia wychodzą szefowie wrocławskiego Biura Literackiego, którzy w nowoczesny sposób promują wydawanych przez siebie autorów. Strona internetowa tego wydawnictwa to nie tylko reklamy książek, ale także eseje, dyskusje, informacje o imprezach i multimedia. Świetnym pomysłem okazał się np. konkurs „Nakręć wiersz”, w którym internauci mieli za zadanie nagrać teledysk do wybranego przez siebie wiersza. Z takich możliwości Internetu korzysta coraz więcej wydawnictw i pism literackich.

Dla początkujących poetów, którzy dopiero próbują zaistnieć w światku literackim, pomocny może być serwis Poezja-polska.pl. Mogą tu czytać wiersze starszych kolegów po piórze, sami publikować, a przede wszystkim znajdą bodaj najpełniejszy katalog konkursów, w których warto spróbować swoich sił. Tu dopiero przekonujemy się, jak wiele odbywa się w naszym kraju imprez literackich. Oczywiście różnią się one rangą i poziomem, ale sam fakt, że tyle jest osób, często w małych miejscowościach, którym chce się organizować podobne wydarzenia, nastraja optymistycznie. Ogarnięcie całego zjawiska, jakim jest współczesna polska literatura w Internecie, nie wydaje się możliwe. Z ciekawszych propozycji można jeszcze wymienić serwis Niedoczytania.pl oraz stronę Gilling.info, której autor Michał Kobyliński zamieszczał fotorelacje ze wszystkich ważniejszych imprez literackich w kraju. W ciągu czterech i pół roku zebrało się tych fotoreportaży ok. 400, a zdjęć ok. 20 tysięcy. Jednak zmęczony poeta-fotoreporter, który próbował pójść tropem internetowych informacji i ogarnąć życie literackie w realu, zawiesił działalność przynajmniej na rok. Za dużo tej literatury!

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Szymon Babuchowski

Kierownik działu „Kultura”

Doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Przez cztery lata pracował jako nauczyciel języka polskiego, w „Gościu” jest od 2004 roku. Poeta, autor pięciu tomów wierszy. Dwa ostatnie były nominowane do Orfeusza – Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego, a „Jak daleko” został dodatkowo uhonorowany Orfeuszem Czytelników. Laureat Nagrody Fundacji im. ks. Janusza St. Pasierba, stypendysta Fundacji Grazella im. Anny Siemieńskiej. Tłumaczony na język hiszpański, francuski, serbski, chorwacki, czarnogórski, czeski i słoweński. W latach 2008-2016 prowadził dział poetycki w magazynie „44/ Czterdzieści i Cztery”. Wraz z zespołem Dobre Ludzie nagrał płyty: Łagodne przejście (2015) i Dalej (2019). Jest też pomysłodawcą i współautorem zbioru reportaży z Ameryki Południowej „Kościół na końcu świata” oraz autorem wywiadu rzeki z Natalią Niemen „Niebo będzie później”. Jego wiersze i teksty śpiewają m.in. Natalia Niemen i Stanisław Soyka.

Kontakt:
szymon.babuchowski@gosc.pl
Więcej artykułów Szymona Babuchowskiego

 

Zobacz także