Nowy numer 43/2020 Archiwum

Obrazy poukładały mi się w film

– Pomysł filmu zrodził się cztery lata temu w Krakowie. Miałem tam indywidualną wystawę rysunku i malarstwa „Anioły i nie tylko...” w Muzeum Archidiecezjalnym.

Wtedy właśnie poemat Jana Pawła II „Tryptyk rzymski” ukazał się w księgarniach. Od razu kupiłem książkę. Zawsze robiłem filmy bliskie poezji. Od razu w trakcie czytania poematu zaczęły mi się pojawiać pewne obrazy. Z biegiem czasu poukładały się w film.

Góry, rzeki, pejzaże, to wszystko również dla mnie było i jest bliskie. Podobnie jak Rzym, gdzie mieszkałem jako stypendysta Funda-cji Jana Pawła II. Ogromne znaczenie miała moja miłość do Michała Anioła. Jego malarstwo, Kaplica Sykstyńska. Tworząc film, musiałem znaleźć sposób odczytania sensów ukrytych w słowach poematu.

Znaczenie miał również fakt, że miałem do dyspozycji tekst wolny od innych skojarzeń czy wpływów. Po prostu jako pierwszy zacząłem przekładać słowa tego utworu na film. Początkowo miał być dwudziestominutowy, ale w trakcie realizacji projekt się rozrósł. Miał w tym udział cały zespół. Każdy dołożył swoją cegiełkę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama