Nowy numer 48/2020 Archiwum

Światłość świata

W ośmiu językach wydano właśnie wywiad rzekę, jaki z Benedyktem XVI przeprowadził niemiecki dziennikarz i pisarz Peter Seewald. Książka wywołała wielkie zainteresowanie na całym świecie, również w Polsce, mimo że polskie tłumaczenie ukaże się dopiero w styczniu 2011 r. Dzięki uprzejmości polskiego wydawcy, wydawnictwa Znak, publikujemy obszerne fragmenty wywiadu.

Seconda Loggia, piętro audiencji Pałacu Apostolskiego, opuszcza Wasza Świątobliwość zwykle około godziny 18, aby w swoim mieszkaniu na audiencjach prywatnych, według stałej tabeli, przyjmować jeszcze najważniejszych współpracowników. Od 20.45, jak czytamy, Papież ma czas wolny. Co robi Papież w wolnym czasie, zakładając, że w ogóle takim czasem dysponuje?
– Tak, co on robi…? Oczywiście musi także w swoim wolnym czasie studiować akta i czytać. Zawsze pozostaje wiele do zrobienia. Są także wspólne posiłki z papieską rodziną, czterema kobietami ze wspólnoty „Memores Domini” i z dwoma sekretarzami; to są momenty odpoczynku.

Czy w papieskiej domowej wspólnocie ogląda się też razem telewizję?
– Z sekretarzami oglądam wiadomości, a czasami oglądamy też jakieś DVD.

Jakie filmy lubi Wasza Świątobliwość?
– Jest bardzo piękny film o świętej Józefinie Bakhicie, Afrykance, który ostatnio widzieliśmy. Poza tym oglądamy chętnie „Don Camillo i Peppone”…

… przy czym Wasza Świątobliwość prawdopodobnie zna już akcję filmu na pamięć.
– (Papież się śmieje) Niezupełnie. (...)

Papież jest zawsze ubrany na biało. Czy niekiedy w wolnym czasie nie nosi on zamiast sutanny także swetra?
– Nie. To przekazał mi poprzedni drugi sekretarz papieża Jana Pawła II, Jego Ekscelencja Mieczysław Mokrzycki, który powiedział: „Papież zawsze nosił sutannę, więc i Wasza Świątobliwość musi ją nosić”.
Rzymianie mocno się dziwili, gdy widzieli na ciężarówce własność Waszej Świątobliwości, z którą Wasza Świątobliwość przeprowadzał się ze swojego mieszkania do Watykanu po wyborze na 264. Następcę Świętego Piotra. Czy Wasza Świątobliwość urządził własnymi meblami papieskie apartamenty?
– W każdym razie mój pokój do pracy. Ważne było dla mnie, aby urządzić go w taki sposób, w jaki rósł przez wiele dziesięcioleci. W roku 1954 kupiłem moje biurko i pierwsze regały na książki. Później całość stopniowo urosła. Tam są wszystkie moje książki, znam tam każdy kąt i wszystko ma swoją historię. Tak więc pokój do pracy wziąłem ze sobą w całości. Reszta pomieszczeń została urządzona meblami papieskimi. (...)

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama