Nowy numer 49/2020 Archiwum

Wygrać niedzielę

Jaka jest różnica między świętowaniem w niedzielę a wolnym weekendem? Zasadnicza. Za wolny weekend nikt jeszcze nie oddał życia.

W dniu Pańskim porzućcie wszystko i spieszcie nie zwlekając na swoje zgromadzenie, bo przez nie oddajecie chwałę Bogu – tak w III wieku pouczały wiernych „Didaskalia Apostolskie”. Już dla pierwszych wyznawców Chrystusa uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii było nie tylko obowiązkiem, ale naturalną potrzebą, konsekwencją wyboru, jakiego dokonali, przyjmując chrzest. Nawet jeśli warunki zewnętrzne i prawo państwowe uniemożliwiały gromadzenie się na „łamaniu chleba”, nierzadko narażając własne życie, sprawowali Eucharystię.

Starożytne pisma pełne są świadectw odważnej postawy chrześcijan wobec prześladujących ich władz: „Bez żadnej obawy sprawowaliśmy wieczerzę Pańską, ponieważ nie wolno jej zaniechać; takie jest nasze prawo; nie możemy pozostać bez wieczerzy Pańskiej” – to wyznanie afrykańskich męczenników z czasów Dioklecjana przytoczył Jan Paweł II w liście apostolskim „Dies Domini”. Warto wrócić do tego dokumentu. Zwłaszcza dzisiaj, gdy w warunkach wręcz cieplarnianych (przynajmniej w Polsce) – z parafiami, godzinami Mszy św., proboszczami i kaznodziejami do wyboru, do koloru – zdarza nam się zbyt łatwo usprawiedliwić nieobecność na niedzielnej liturgii.

Kto za liczbami stoi
Według opublikowanych w tym roku wyników badań CBOS, poziom regularnego uczestnictwa Polaków w niedzielnej Mszy św. nie zmienił się znacząco w ciągu ostatnich 20 lat. Nadal ponad połowa społeczeństwa deklaruje w badaniach, że przynajmniej raz w tygodniu uczestniczy w nabożeństwie. Jednocześnie z tych samych badań jasno wynika, że spadek praktyk religijnych jest obserwowany u osób w wieku 18–24 lata. Dzisiaj tylko 45 proc. Polaków w tym przedziale wiekowym deklaruje coniedzielne uczestnictwo we Mszy św., podczas gdy na początku lat 90. było to ok. 63 proc. młodych ludzi.

Wśród młodych wzrosła także (do 12 proc.) liczba osób, które w ogóle nie uczestniczą w liturgii w kościele. Pogłębione badania mogłyby wyjaśnić, ile z tych osób po prostu przestało identyfikować się z Kościołem, a ile – z różnych powodów – zaniedbuje niedzielną Eucharystię. Liczby liczbami, ale za nimi stoją realni ludzie, ze swoją gorliwością lub lenistwem, a czasem z dylematem, który stwarza sytuacja życiowa: praca albo kościół. A także, coraz częściej: studia albo kościół.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także