Nowy numer 3/2021 Archiwum

Faceci w zbrojach

O twardzielach w parafii, związkach z masonerią i przegranej z Obamą z Carlem Andersonem rozmawia Jacek Dziedzina

Ja nie bez przyczyny pytam o te pieniądze, krąży bowiem legenda, że Rycerze Kolumba to elitarna grupa nadzianych facetów.
– Nie mam pojęcia, jak ta legenda się narodziła. Tak naprawdę Rycerze Kolumba to bardzo demokratyczna organizacja. W wyraźny sposób reprezentujemy profil danej parafii. Jeśli więc parafia znajduje się w dzielnicy robotniczej, taki też będzie profil Rady Rycerzy. Jeśli parafia jest blisko uniwersytetu, członkami rycerstwa będą studenci i profesorowie.

Szukacie porządnych facetów, dobrych katolików, o nienagannej opinii. Towarzystwo, w jakim obracał się Jezus – celnicy i grzesznicy – zapewne nie dostałoby się do tak ułożonej grupy. Żaden proboszcz by ich nie polecił.
– Szukamy mężczyzn, którzy traktują serio swoją wiarę, ale robią to z pokorą, bo – jak wiadomo – nie zawsze wszystko się udaje. Podkreślamy to, że świeccy mają swoją odpowiedzialność w Kościele. Dlatego KofC to zaproszenie dla mężczyzn, by tę odpowiedzialność na siebie przyjęli.

Każdy rycerz musi od czasu do czasu podnieść przyłbicę – tak lepiej wypatrzyć wroga. Kogo na horyzoncie widzą Rycerze Kolumba? Z kim walczą?
– Nie spoglądałbym na to w kategoriach walki. To raczej stawianie czoła wyzwaniom. Dla nas bardzo ważną rzeczą jest obrona prawa do życia. Pracujemy bardzo mocno w zakresie prawa chroniącego życie. Pomagamy kobietom, które są w trudnej sytuacji w związku z ciążą. Służymy im radą, wspieramy finansowo, a także jeśli chcą oddać dziecko do adopcji. Mamy też specjalne programy wsparcia dla kobiet, które dokonały aborcji. Próbujemy pomóc im przezwyciężyć poczucie winy i problemy psychologiczne. Czujemy się bardzo silni, walcząc ze złem aborcji. Ale nie traktujemy tego jako walki przeciwko ludziom.

Czy Rycerze Kolumba są bardziej zaangażowani w życie obywatelskie niż tzw. przeciętni katolicy?
– Staramy się nie wspierać konkretnych kandydatów w wyborach. Ale uważamy, że w debacie publicznej bardzo ważne jest, by mieć jasny pogląd w poszczególnych kwestiach moralnych. Chcielibyśmy, żeby każdy polityk szanował prawo do życia, niezależnie od tego, z jakiej jest partii. Są członkowie KofC, którzy należą do Partii Demokratycznej, są też republikanie. Jesteśmy dumni z tego, że prezydent Kennedy, demokrata, był Rycerzem Kolumba i jednocześnie jesteśmy dumni, że republikański gubernator Florydy Jeff Bush, brat byłego prezydenta, również jest z nami.

Czy to prawda, że ojciec prezydenta Reagana także był Rycerzem Kolumba?
– Tak. Z tego też jesteśmy dumni.

Pytam też o udział w wyborach – Rycerze chyba nie bojkotują demokracji?
– Jednym z naszych priorytetów podczas wyborów jest zachęcanie katolików do głosowania. Prosimy księży, aby ogłosili u siebie, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy, by dostać się do komisji wyborczej, to jeden z Rycerzy Kolumba pomoże takiej osobie tam dotrzeć.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także