Nowy numer 47/2020 Archiwum

Papież naprawia błąd

Zdjęcie ekskomuniki z czterech biskupów lefebrystów bez wystarczającego wyjaśnienia było błędem – przyznał Papież w liście do biskupów, ogłoszonym 12 marca. Benedykt XVI jeszcze nie napisał tak osobistego i pełnego emocji dokumentu.

Kiedy 21 stycznia br. ukazał się dekret Kongregacji ds. Biskupów, znoszący ekskomunikę ogłoszoną w 1988 r. przez Jana Pawła II wobec czterech biskupów wyświęconych przez abp. Marcela Lefebvre’a bez zgody Stolicy Apostolskiej, w Kościele zawrzało. Lefebryści potraktowali ten gest jako przejaw akceptacji Papieża dla ich negatywnej oceny zmian, które przyniósł w Kościele Sobór Watykański II (zwłaszcza w liturgii, otwarciu na chrześcijan innych wyznań oraz dialog międzyreligijny). Wielu katolików natomiast czuło się zagubionymi, zwłaszcza gdy lefebryści, z przełożonym Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X abp. Fellayem na czele, raz po raz otwarcie głosili trwanie przy swoich poglądach i zamiar przekonywania Watykanu do odwrotu od Vaticanum II. Być może całego szumu wokół zdjęcia ekskomuniki z biskupów lefebrystów by nie było, gdyby motywy tej decyzji były jasne od samego początku. Niestety, sprawa nie była klarowna. Dobrze więc się stało, że Benedykt XVI zdecydował się napisać list wyjaśniający powstałe kontrowersje.

Nieszczęsny przypadek Williamsona
Największe gromy spadły na Papieża, kiedy okazało się, że jeden z lefebrystów, bp R. Williamson, kwestionuje liczbę ofiar Holocaustu oraz istnienie komór gazowych. Benedykta XVI oskarżono o marnowanie efektów dialogu katolicko-żydowskiego. Zupełnie niesłusznie, ale – jak napisał w swoim liście Papież – „dyskretny gest miłosierdzia wobec czterech biskupów wyświęconych ważnie, lecz niegodnie, nieoczekiwanie pojawił się jako coś kompletnie innego: jako zaprzeczenie pojednania między chrześcijanami a żydami, a więc odwołanie tego, co w tej sprawie sobór wskazał jako drogę Kościoła”. Nie mogłem tego przewidzieć – ubolewa Benedykt XVI. Przyznaje, że nie wiedział o kontrowersyjnych poglądach Williamsona. „Powiedziano mi, że uważne śledzenie informacji dostępnych w Internecie mogłoby dość wcześnie umożliwić zapoznanie się z problemem. Rozumiem, że w przyszłości w Stolicy Apostolskiej musimy zwracać większą uwagę na to źródło informacji” – dodaje. Zapewnia, że nieporozumienie zostało już wyjaśnione.

Kara była nieskuteczna
W swoim liście Papież przyznaje się do jeszcze jednego błędu. Z punktu widzenia wiernych chyba ważniejszego niż nieznajomość poglądów Williamsona na temat Holocaustu. Chodzi o niewystarczające wyjaśnienie ogłoszonej w styczniu decyzji o zdjęciu ekskomuniki z biskupów lefebrystów. Benedykt XVI naprawia ten błąd, podając motywy swojej decyzji. Dwadzieścia lat ekskomuniki nie przyniosło zmiany w postawie ekskomunikowanych. Kara nie skłoniła ich do skruchy i powrotu do jedności z Kościołem. Może czas spróbować innej metody, pomyślał Papież. „Zdjęcie ekskomuniki dąży do tego samego celu co nałożenie kary: ponownego zachęcenia czterech biskupów do powrotu. Gest ten był możliwy w chwili, gdy zainteresowani wyrazili zasadniczo uznanie Papieża i jego pasterskiej władzy, chociaż z zastrzeżeniami co do posłuszeństwa władzy doktrynalnej Papieża i soboru” – wyjaśnia w swoim liście.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama