Nowy numer 43/2020 Archiwum

Moim zdaniem

Benedykt XVI był w Austrii przyjmowany serdecznie, choć przez nielicznych. Trudno nie zauważyć regresu, jaki nastąpił w Kościele austriackim w ciągu ostatnich lat.

Dwadzieścia lat temu na spotkania z Janem Pawłem II przychodziły setki tysięcy wiernych. Teraz przyszły dziesiątki tysięcy. Ile przyjdzie, gdy kolejny papież przyjedzie do Wiednia? W tym kontekście trzeba także zapytać, czy odpowiedni do sytuacji jest model pielgrzymek, zaproponowany przez Jana Pawła II. Ludzie chcą z papieżem rozmawiać, a nie tylko go słuchać, powiedział mi jeden z austriackich proboszczów, który podpisał się pod petycją, opracowaną gdy zastanawiano się nad tematami papieskiej pielgrzymki do Austrii.

Benedykt XVI właściwie pędził z jednego spotkania na drugie, czasem nawet nie mając możliwości wygłoszenia w całości przygotowanego przemówienia. Schemat: kilka słów powitania gospodarza, a potem przemówienie Papieża, moim zdaniem, nie bardzo się sprawdził. Być może warto wykorzystać doświadczenie otwartych spotkań Papieża z duchowieństwem włoskim, które od dwóch lat organizowane są w czasie papieskich wakacji w górach.

Pielgrzymka Benedykta XVI tylko przez moment znajdowała się w centrum uwagi austriackich mediów, a z pewnością odbywała się na marginesie codziennego życia ogromnej większości mieszkańców Wiednia. Media światowe interesowały się nią tylko pierwszego dnia.

Ogromna fala wystąpień z Kościoła, która miała miejsce w latach 90. ub. wieku i na początku obecnego stulecia, po aferach seksualnych i oskarżeniach wobec byłego metropolity Wiednia kard. Hermanna Groëra, została powstrzymana, ale musi jeszcze upłynąć wiele czasu, aby Kościół w Austrii odzyskał dynamikę i zapał do pracy duszpasterskiej. Czy wizyta Benedykta XVI będzie punktem zwrotnym? Czas pokaże. Papież mówił, że gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość. Z pewnością tą przyszłością są ludzie o otwartych sercach, których w Austrii nie brakuje i do których przede wszystkim Papież przyjechał, zostawiając im dar swego nauczania, a przede wszystkim wskazówkę, aby nigdy nie zapomnieli patrzeć na Chrystusa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się