Nowy numer 22/2020 Archiwum

Show księdza Marcelo

– A teraz błogosławieństwo święconą wodą, wiem,że na to czekacie – woła kapłan i wylewa wiadro wody na kilka najbliższych rzędów. Tłum szaleje. – To tak, jakby dotknął was Pan – zapewnia kapłan.

Co tak cicho? Głośniej!
Przekazanie sobie znaku pokoju to, jak się okazuje, jeden z kulminacyjnych punktów Mszy. Ludzie tak długo padają sobie w objęcia, że zupełnie nie zwracają uwagi na Agnus Dei wyśpiewywane w rockowym rytmie przez kapłana. Do Komunii ustawia się bardzo dużo ludzi, ale ksiądz ma tak wielu pomocników, że wszystko idzie bardzo sprawnie. Przed zakończeniem Mszy dodatkowa atrakcja: coś jakby adoracja Najświętszego Sakramentu. Monstrancja niesiona przez pomocników księdza wędruje między rzędami, a kapłan, przy wtórze nieco ściszonej muzyki, woła: – Jezus idzie między was. Pomyślcie teraz, jaki jest dla was dobry, jak was kocha! Chwalcie Pana! Odpowiedzią są rzęsiste oklaski.

Po tej chwili medytacji potrzeba „więcej czadu”. Ksiądz śpiewa teraz kilka ostrzejszych kawałków. Pomiędzy nimi, ni stąd, ni zowąd, błogosławieństwo. – Amen – odpowiadają wierni. – Co tak cicho? Głośniej! – krzyczy ksiądz. – Amen – wołają. – Jeszcze głośniej. – Aaaaameeen. – Bardzo dobrze, dziękuję bardzo – kończy ksiądz. Ale to jeszcze nie koniec. Jeszcze „błogosławieństwo” wiadrami święconej wody dla chętnych i parę utworów na pożegnanie.

Bilety na Mszę
Ksiądz Marcelo jest człowiekiem bardzo energicznym. Buduje w Santo Amaro nowy kościół, który ma być pod wezwaniem Theotokos – Matki Boga. Świątynia o powierzchni 30 tys. mkw. ma pomieścić 100 tys. ludzi. Rossi twierdzi, że przeznacza na to wszystkie dochody ze sprzedanych płyt i honoraria za koncerty. Ale widocznie to nie wystarcza, bo w zeszłym roku wprowadził bilet wstępu... na Mszę. Kosztował tylko dwa reale (około 3 złotych), ale skandal i tak wybuchł. Biskupi się oburzyli i ks. Rossi szybko się wycofał z tego pomysłu.

Wychodzę z Sanktuarium Różańca Bizantyjskiego. Nie jestem pewien, czy właściwie byłem na Mszy, czy też nie. Może tylko na koncercie „z elementami Mszy?”. Do impresario księdza Marcelo nie zadzwonię. Chciałem go pytać o źródła jego duchowości, o inspirację nauczaniem Jana Pawła II, o ocenę pielgrzymki Benedykta XVI do Brazylii... Chyba nie warto pytać.

W swym portalu internetowym ks. Rossi pisze, że skoro coraz potężniejsze w Brazylii sekty organizują różne show, to my, katolicy, też powinniśmy. Dzięki temu Kościół nie straci wiernych. Pewnie tak. Tylko czy organizując show zastępujący Mszę, Kościół pozostaje jeszcze Kościołem? Msza księdza Marcelo odbyła się w ostatnim dniu pielgrzymki Benedykta XVI do Brazylii. Dwa dni wcześniej Papież mówił do brazylijskich biskupów: „Mój czcigodny poprzednik na Stolicy Piotrowej Jan Paweł II ponowił »gorący apel, aby podczas sprawowania Ofiary eucharystycznej normy liturgiczne były zachowywane z wielką wiernością... Liturgia nie jest nigdy prywatną własnością kogokolwiek, ani celebransa, ani wspólnoty, w której jest sprawowana tajemnica«”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama