Nowy numer 25/2018 Archiwum

Takiego ingresu Kraków nie widział

O 10.15 dzwon Zygmunta oznajmił przybycie arcybiskupa Stanisława Dziwisza na Wawel. Nowego Metropolitę krakowskiego przy drzwiach katedry witali kardynałowie z Włoch, Ukrainy, Białorusi, Niemiec, a nawet Stanów Zjednoczonych.

Następnie przy głównym ołtarzu odczytano bullę, w której papież Benedykt XVI napisał: „Posiadasz potrzebne zalety oraz cieszysz się doświadczeniem w sprawach duchowych i zdajesz się być w pełni odpowiedni do objęcia tego nowego urzędu. Dlatego, mocą mojej władzy apostolskiej, ustanawiam cię arcybiskupem metropolitą Kościoła krakowskiego”. Na ramiona Arcybiskupa nałożono zabytkowy racjonał królowej Jadwigi i paliusz – znak jedności ze Stolicą Apostolską, a kard. Franciszek Macharski oddał w ręce abpa Dziwisza pastorał, którym on i jego poprzednik kard. Wojtyła posługiwali się podczas uroczystości religijnych.

Chwilę później wyruszyła procesja z Wawelu na Rynek Główny, a dzwon Zygmunta zabrzmiał po raz drugi. Atmosfera przypominała papieskie pielgrzymki. Najpierw długie, cierpliwe wyczekiwanie w upalne przedpołudnie, i radosne ożywienie, gdy na telebimach pojawiły się obrazy z uroczystości na Wawelu.

– To jest naprawdę wielki, błogosławiony czas. O felix Cracoviae!Z miłości, z życzliwości, z błogosławionej stanowczości mamy nowego Metropolitę krakowskiego – mówił na Rynku kard. Franciszek Macharski. I dodał pragnienie, „aby drugim patronem Krakowa, obok św. Stanisława, został umiłowany Ojciec Święty Jan Paweł II Wielki”.

Mszę świętą przed bazyliką Mariacką, gdzie w 1991 roku Kraków modlił się z Janem Pawłem II, dla 80 tysięcy wiernych koncelebrowało blisko 800 kapłanów, w tym 20 kardynałów, 30 arcybiskupów, 60 biskupów. Do nich abp Dziwisz mówił na zakończenie po włosku, angielsku i niemiecku. Podczas Eucharystii nowy Metropolita krakowski korzystał z XV-wiecznego kielicha, najstarszego ze znajdujących się w skarbcu bazyliki.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji