Nowy numer 3/2021 Archiwum

Dzisiaj ja – jutro...?

Caritas zbiera na chleb dla głodnych i bezdomnych, ale daje też pracę, żeby biedy było mniej. Jest to możliwe dzięki pieniądzom zebranym w czasie kampanii „Kromka Chleba”.

Krawcowe z Caritas
Akcja zbierania funduszy trwa tylko dwa tygodnie, ale środki dzielone są przez cały rok.
– Nie ma sztywnych ram, jeśli chodzi o podział i przeznaczenie pieniędzy. Wszystko zależy od diecezjalnych Caritas, które wiedzą najlepiej, czego na ich terenie najbardziej potrzeba. Przedkładają nam swoje projekty, a my rozdzielamy środki. W jednych diecezjach gros funduszy idzie na świetlice i dożywianie dzieci oraz opiekę nad bezdomnymi, w innych – na pomoc bezrobotnym – wyjaśnia Małgorzata Szukała z Caritas Polskiej.

Słowa te potwierdzają w diecezjalnych Caritas. Ks. Krzysztof Ukleja, dyrektor Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej, przeznacza pomoc z ogólnej kasy na dofinansowanie noclegowni, kuchni dla ubogich i dożywianie dzieci, w tym także pomoc dla domu samotnej matki w Zielonce. Na Pradze Caritas prowadzi największą w Warszawie jadłodajnię, gdzie wydaje się 700 posiłków dziennie. To pochłania dużo środków. Ks. Ukleja z dwóch edycji akcji „Kromka Chleba” otrzymał łącznie ok. 40 tys. złotych.

W ełckiej Caritas za 20 tys. zł dotacji z „Kromki Chleba” kupiono w 2003 r. maszyny krawieckie i otwarto (także z pomocą władz miasta) zakład krawiecki. Na początku zatrudnionych było pięć kobiet, a teraz już siedem.

– Zarabiamy najniższą pensję krajową, ale jesteśmy zadowolone. Przez dwa lata nikt nie rzucił pracy: nasz zespół tylko się powiększa – mówi Krystyna Walczuk, kierowniczka. Sama przez dwa lata była bezrobotna, lecz jedna z kobiet nie miała nie tylko pracy, ale i domu. Teraz dzięki stałemu zatrudnieniu znalazła mieszkanie.

Marcin Radziłowicz, sekretarz Caritas Diecezji Ełckiej, mówi, że na ich terenie aktywizacja bezrobotnych to podstawowe wyzwanie:– Musimy nastawiać się na tworzenie miejsc pracy, bo tutaj są gminy z 30- i 40-procentowym bezrobociem. Najlepszym sposobem walki z biedą jest właśnie walka z bezrobociem. Danie pracy to najważniejsza sprawa dla ludzi – podkreśla.

Na co przeznaczą pieniądze z „Kromki” w tym roku, jeszcze nie wiedzą, ale w planach, a może bardziej w marzeniach, jest uruchomienie miniprodukcji makaronu. To jednak wymaga więcej środków i przygotowań. Wiadomo jednak, że pieniądze pójdą też, jak co roku, na dożywianie dzieci w szkołach.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama