Nowy numer 2/2021 Archiwum

Stosowne rozwiązanie

Stolica Apostolska stwierdziła, że przyjęcie dymisji abp. Stanisława Wielgusa było „stosownym rozwiązaniem”. Odpowiadający za pracę Kongregacji Biskupów kard. Re powiedział, że w chwili nominacji Watykan nie znał całej prawdy o przeszłości biskupa nominata.

Specjalne oświadczenie w związku z dymisją abp. Stanisława Wielgusa wydał rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej, o. Federico Lombardi SJ (na zdjęciu).

„Dziwne przymierze”
Czytamy w nim m.in.: „Postawa abp. Wielgusa w minionych latach reżimu komunistycznego w Polsce poważnie wystawiła na szwank jego autorytet, także wśród wiernych. Dlatego, mimo jego pokornej i wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało się stosownym rozwiązaniem, aby stawić czoła de- zorientacji, do której doszło w tym kraju” – napisał rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej.

W specjalnie wydanym oświadczaniu rzecznik o. Lombardi przyznał, że jest to moment wielkiego cierpienia dla polskiego Kościoła, „któremu wszyscy wiele zawdzięczamy i który kochamy” za takich pasterzy jak kardynał Wyszyński, a przede wszystkim papież Jan Paweł II. O. Federico Lombardi zapewnił o duchowej solidarności Kościoła powszechnego z Kościołem w Polsce, „towarzysząc mu modlitwą i zachętą, aby zdołał szybko odzyskać równowagę”.

Jednocześnie rzecznik Stolicy Apostolskiej zauważył, że sprawa abp. Wielgusa „nie jest pierwszym i prawdopodobnie nie będzie ostatnim przypadkiem ataku na ludzi Kościoła, opartego na dokumentach Służby Bezpieczeństwa”. Przypomniał, że w próbach oceny tych materiałów nie można zapominać, że „stworzyli je funkcjonariusze reżimu ucisku, posługującego się szantażem”.

Zaliczając sprawę abp. Wielgusa do „fali ataków na Kościół katolicki w Polsce”, o. Lombardi napisał, że „wiele lat od upadku reżimu komunistycznego, gdy zabrakło wielkiej i niekwestionowanej postaci Jana Pawła II”, ataki te „bardziej niż szczerym poszukiwaniem przejrzystości i prawdy” pod wieloma aspektami wydają się być „dziwnym przymierzem: między ówczesnymi oprawcami i innymi przeciwnikami Kościoła, a także zemstą tych, którzy niegdyś go prześladowali, a zostali zwyciężeni wiarą i pragnieniem wolności narodu polskiego”.

Nawiązując do słów Chrystusa „prawda was wyzwoli”, dyrektor Radia Watykańskiego zapewnił, że Kościół nie boi się prawdy. „Aby być wiernymi swemu Panu, jego członkowie muszą zawsze potrafić uznać własne winy” – podkreślił o. Lombardi, życząc Kościołowi w Polsce, „by zdołał przeżyć i przezwyciężyć z odwagą i jasnością ten trudny czas, aby mógł wciąż wnosić swój cenny i wyjątkowy wkład wiary i misyjnego zapału do Kościoła europejskiego i powszechnego”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama