Nowy numer 28/2018 Archiwum

Kalendarz Liturgiczny

12 kwietnia, poniedziałek
dzień powszedni
Dz 4,23-31; Ps 2; J 3,1-8, II tydzień psałterza


Jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego.
J 3,3

Ludwig van Beethoven zagrał dla swojego przyjaciela nową sonatę. – Co oznacza ta melodia? – spytał zachwycony słuchacz. Kompozytor znowu usiadł za fortepianem i zagrał dokładnie to samo. – Oto co oznacza – odparł. Podobnie trudno jest słowami opisać narodziny z Ducha, bliskość Boga, który schodzi na ziemię specjalnie dla mnie. Bo cóż oznacza ta bliskość dla kogoś, kto nigdy nie odczuł jej na własnej skórze? – Oto co oznacza – odpowiedź przychodzi wraz z osobistym przeświadczeniem, że to nie ja żyję dla Chrystusa, ale to Chrystus żyje we mnie.

Myśl na dziś:
Człowiek jest arcydziełem Bożym, w którym miłość i mądrość wypowiedziały się najpełniej.
(Kard. Stefan Wyszyński)

13 kwietnia, wtorek
dzień powszedni
Dz 4,32-37; Ps 93; J 3,7-15


Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał.
Dz 4, 32

Sytuacja wydawała się krytyczna. Bank zwlekał z przelewem pieniędzy, a ja nie mogłem dłużej czekać. Ważyły się losy mieszkania. Musiałem też ubezpieczyć samochód, wykonać dziesiątki telefonów i załatwić kilka innych spraw. Spokój spłynął, gdy zrozumiałem, że w zasadzie nic z tego nie należy do mnie. W modlitwach oddawałem Panu „wszystko”. W piosence setki razy ofiarowałem Mu „całe życie swe”. Albo więc okłamuję Boga, albo siebie – pomyślałem. Jeśli wszystko w Jego rękach, to skąd moje troski. Moje ręce są puste. Nie mam na własność domu, samochodu, dziecka... I nie mam na własność mądrości, męstwa, pobożności oraz innych darów Ducha Świętego. Pan Bóg musi bardzo mi ufać, że powierzył mi na pewien czas tak wiele. I pozwolił zrobić mi to, co zechcę.

Myśl na dziś:
Bóg jest dla nas, podobnie jak my jesteśmy dla Boga.
(Jean Vanier)

14 kwietnia, środa
dzień powszedni
Dz 5,17-26; Ps 34; J 3,16-21


Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
J 3,16

To zdanie klucz. Bóg oddał światu swojego Syna, by odzyskać mnie. Ale Boża miłość wymaga czegoś więcej niż tylko przyjęcia jej. „Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością” (1 J 4,8). „Kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4,20). „Kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci. Każdy, kto nienawidzi swego brata jest zabójcą” (1 J 3,14-15). Bóg wzywa mnie do tego, abym był dla innych prawdziwym kompanem. To słowo ma piękne łacińskie pochodzenie. Cum pane oznacza „z chlebem”. A dając z siebie, mam zarazem przyjmować wdzięczność innych. Obdarowywać i być obdarowywanym.

Myśl na dziś:
Niezdolność do milczenia jest córką zwątpienia.
(Św. Tomasz z Akwinu)

15 kwietnia, czwartek
dzień powszedni
Dz 5,27-33; Ps 34; J 3,31-36


Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr i Apostołowie.
Dz 5,29

– Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię – huknął arcykapłan w stronę apostołów. Dwa tysiące lat później podobne słowa słyszą chrześcijanie w Egipcie, Indiach, Wietnamie, Chinach, Nigerii i jeszcze kilkudziesięciu innych krajach na świecie. Nieposłuszeństwo nieraz grozi śmiercią. – Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – słowa Piotra nie straciły nic ze swojego dramatyzmu. Niedawno opowiadałem grupce dzieci o Koptach. – Dlaczego oni nie mogą mówić głośno o Panu Jezusie? – dopytywały. Próbowałem tłumaczyć sytuację społeczną i religijną w Egipcie. Westchnęliśmy tylko. Mieszkamy w Polsce.

Myśl na dziś:
Modlitwa jest najsilniejszą możliwością naszego działania.
Karol de Foucauld

16 kwietnia, piątek
dzień powszedni
Dz 5,34-42; Ps 27; J 6,1-15


Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?
J 6,9

Święty Andrzej zauważył chłopca. Choć nie podejrzewał, że za chwilę ten młodzieniec wyżywi pięć tysięcy mężczyzn, wskazał właśnie na niego. A chłopiec? Zgodził się oddać to, co miał w rękach. To Pan Bóg uczynił cud rozmnożenia pokarmu. Ale wcześniej potrzebował asysty. Potrzebował dobrych chęci. Dzięki temu, że chłopiec oddał pięć chlebów i dwie ryby, pożywienia wystarczyło nie tylko dla całego tłumu, ale jeszcze sporo zostało. Resztki chleba zapełniły 12 koszów. Tyle, ile było pokoleń Izraela. Z niedostatku – pełnia.

Myśl na dziś:
Nasze talenty mogą być zarówno drogą do Boga, jak i przeszkodą na drodze do Niego.
J.M. Nouwen

17 kwietnia, sobota
dzień powszedni
Dz 6,1-7; Ps 33; J 6,16-21


Ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się.
J 6,19

Skąd ten strach? Czy uczniowie przestraszyli się Bożej potęgi, czy raczej nie rozpoznali w ciemności, wśród fal Chrystusa? Jezus nie pozostawił ich w niepewności: „To Ja jestem, nie bójcie się!”. Te słowa musiały ich uspokoić, bo zamierzali wciągnąć Go na pokład łodzi. Tymczasem „łódź znalazła się natychmiast przy brzegu”. Bóg wyszedł do człowieka na głębię. Wtedy, gdy zerwał się silny wiatr, gdy wezbrały fale. Człowiek spostrzegł Boga za burtą, zmarzniętego, przemokniętego do suchej nitki. Atmosferę tej sceny znalazłem niedawno w notatkach Jana XXIII. Papież tak zwraca się do Chrystusa w swoim „Dzienniku Duszy”: „Na dworze wieje lodowaty wiatr, a oni pozwalają, byś cierpiał chłód. Przyjdź do mego serca. Jestem biedakiem, ale Cię ogrzeję, jak tylko potrafię”.

Myśl na dziś:
Kiedy miłość jest silniejsza od nas, silniejsza niż nasze myśli i uczucia, wówczas możemy zacząć się nazywać uczniami Jezusa.
(Brat Efraim)
« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji