Nowy numer 48/2020 Archiwum

Kalendarz Liturgiczny

Katarzyna Solecka

15 czerwca, poniedziałek
wspomnienie bł. Jolanty
2 Kor 6,1–10; Ps 98; Mt 5,38–42, III tydzień psałterza


Okazujemy się sługami Boga przez wszystko: przez wielką cierpliwość, wśród utrapień, przeciwności i ucisków (…) przez czystość i umiejętność, przez wielkoduszność i łagodność, przez [objawy] Ducha Świętego i miłość nieobłudną. (2 Kor 6,4.6)

Na czym ma polegać nasze życie, skoro się nawróciliśmy, skoro wyznajemy Boga Trójjedynego? Pytanie w sumie banalne, jak i teza, że mamy chwalić Boga przez wszystko, cokolwiek robimy, na jakimkolwiek zakręcie życia jesteśmy. A jednak cóż bardziej podtrzymującego na duchu niż fakt, że ma sens także to, co spotkało nas dzisiaj – bo możemy to Jemu ofiarować, przekuć na Jego chwałę. Nawet w najbardziej głupiej pracy czy czynności możemy się Jemu przysłużyć: naszym wysiłkiem, zaufaniem, wiernością.

Myśl na dziś:
Żadnej pracy nie schodź z drogi, nawet wtedy, gdy sobie wmówisz, że przerasta ona twoje siły. (Św. Jan od Krzyża)

16 czerwca, wtorek
dzień powszedni
2 Kor 8,1–9; Ps 146; Mt 5,43–48


I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Mt 5,47

W tym, jak żyjemy, nie ma nic szczególnego. Wstajemy rano, w różnym sensie staramy się o chleb dla siebie i swoich bliskich. Otaczamy ich troską, okazujemy szacunek. Rozmawiamy z ludźmi, gotujemy obiad, odpoczywamy po ciężkim tygodniu, odwiedzamy chorego. W naszym podobieństwie do reszty ludzkości nie ma jednak w tym wypadku nic pocieszającego. Chrześcijanin niejako z definicji wezwany jest bowiem do tego, by nie robić „tak jak wszyscy”. Ma iść choć o krok dalej w przebaczaniu, w trosce o nie swoich, w hojności.

Myśl na dziś:
My zdobywamy sobie przyjaciół, my robimy sobie wrogów, ale sąsiadów daje nam Pan Bóg. (Gilbert Keith Chesterton)

17 czerwca, środa
wspomnienie św. Alberta Chmielowskiego
2 Kor 9,6–11; Ps 112; Mt 6,1–5.16–18


Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. (2 Kor 9,7)

Znaleźć czas na modlitwę - gdzieś między wyprawieniem dziecka do szkoły a koniecznością umycia podłogi. Znaleźć w sobie żarliwość - między codziennym brewiarzem a nabożeństwem. Okazać szczodrość dwa tygodnie przed wakacjami. Wspaniałomyślność - bez szansy na zrozumienie. Być życzliwym. Uczynnym. Dobrym jak chleb. Tutaj rządzi moje własne serce.

Myśl na dziś:
Przecież człowiek może mieć celę nie tylko w klasztorze, ale i we własnej duszy. W niej trzeba żyć. (Św. brat Albert Chmielowski)

18 czerwca, czwartek
dzień powszedni
2 Kor 11,1–11; Ps 111; Mt 6,7–15


Jestem bowiem o was zazdrosny Boską zazdrością. Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę. 2 Kor11,2

Chrześcijaństwo każe chcieć więcej. Nie zadowalać się „byciem w porządku”, niewyróżnianiem się w tłumie. Dlatego potrzeba nam ludzi takich jak Paweł: zazdrosnych o naszą uwagę poświęcaną rzeczom nieważnym, wymagających, z palcem skierowanym w niebo. Takich ludzi wokół siebie szukać, za nich się modlić, być kimś takim. Śledzić uważnie każdy swój krok, wychylenie serca, przewidywać skutki wyborów i działań, nie tracić z oczu celu.

Myśl na dziś:
Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. (Stefan Wyszyński)

19 czerwca, piątek
uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa
Oz 11,1.3–4.8c–9; Ps: Iz 12; Ef 3,8–12.14–19; J 19,31–37


Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani, (…) zdołali (…) poznać miłość Chrystusa. J 19,17.19

Wiara w Boga wydawać się może niekiedy rutyną, reliktem tradycji. Czasem dociera do nas gorzki, stawiany samym sobie, zarzut: wierzymy i co z tego? Tyle spowiedzi, postanowień poprawy, komunii – a czy jesteśmy lepsi dzięki temu? Uczyniliśmy więcej dobrego? Mamy na koncie mniej niewykorzystanych szans, mniej zmarnowanych możliwości? Wierzyć w Boga oznacza poznać, że jesteśmy kochani. My właśnie. Ja. Nasz Bóg chce spędzić z nami kolejne samotne popołudnie, być blisko w chorobie i gdy podliczamy rachunki, gdy gratulujemy komuś sukcesu i zmagamy się, by przebaczać wrogom. Być może nie będziemy już inni, ale na pewno nie jesteśmy sami.

Myśl na dziś:
Wiara pozwala nam pojąć, że istnieje coś Niepojętego. (Św. Anzelm z Canterbury)

20 czerwca, sobota
wspomnienie Niepokalanego Serca NMP
Iz 61,9–11; Ps: 1 Sm 2; Łk 2,41–51


A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. Łk 2,51

Każdy z nas widział je chyba przynajmniej raz: dwa bliźniacze obrazy, Jezus i Maryja rozchylający szaty i ukazujący nam swoje serca. Oto, co jest w Jej sercu: pamięć o Jezusie, Jego słowa, czyny, zachowanie.
Jeśli szukamy u Niej rady czy pocieszenia – to dlatego właśnie, że możemy dzielić Jej doświadczenie bycia z Jezusem. Możemy być z Maryją jak dwoje ludzi, którzy rozmawiają o wspólnym znajomym, wspominają kogoś bardzo bliskiego: „A pamiętasz, jak…?”, „A wtedy, gdy…?”.

Myśl na dziś:
Widzimy współcześnie odnawiający się głód ludzi prawdziwych. To znaczy żyjących w prawdzie i miłości; ludzi jasnych, przejrzystych, którzy mają oblicza prawdziwe, a nie zniekształcone kłamstwem. (Stefan Wyszyński)
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama