Nowy numer 47/2020 Archiwum

Wszystko w zamian za niewiele

Bóg wyszukuje choć jednego dobrego słowa, jednej szlachetnej myśli, by mieć we mnie jakby szczelinę, przez którą wedrze się z miłością, która jest Jego Duchem.

Duch Święty, Duch miłości zstąpił wcześniej na Korneliusza i jego bliskich, zanim Piotr zupełnie przekonał się co do sensowności ogłoszenia Ewangelii Jezusa tym ludziom. Życie duchowe istnieje tylko dzięki Duchowi Świętemu, który zalewa jak powódź serce człowieka umiłowaniem. Musi się znaleźć w nas choćby jedna szczelina, by tak się stało! Gdy choć jedna cecha, jedno poruszenie w naszym wnętrzu zaistnieje, miłość wdziera się i skłania do miłowania innych. Bóg daje mi się w całkowitym zaufaniu do mnie, mimo tego, iż sam sobie nie potrafię jeszcze zaufać. Jezus ofiaruje swoim uczniom miłość, jakiej sam doświadcza od Ojca.

Czy nie jest to zatrważająco zdumiewające? Miłość Boga niczego nie tai, niczego nie skrywa, nie daje się w części albo tylko w jednym aspekcie, jednak potrzebuje choćby jednego poruszenia mojego serca, by wedrzeć się z niepowstrzymaną potęgą. Jezus powiedział: oznajmiłem wam WSZYSTKO, to znaczy, że niczego przed nimi nie zataił, zupełnie się odkrył! Miłość, którą otrzymaliśmy od Jezusa, nie może pozostać zatamowana w nas samych, stać się naszą prywatną sprawą, lecz domaga się wylania choćby na kogoś tak odległego jak Korneliusz dla Piotra! Skoro zostało się ukochanym, trzeba się wzajemnie miłować. Ale cóż takiego uczyniłem, że Bóg mnie całkowicie pokochał? Bóg tak bardzo chce ukochać wszystkich ludzi, że wystarcza mu jeden sprawiedliwy, by obdarować wszystkich swym umiłowaniem. Bóg wyszukuje choć jednego dobrego słowa albo jednej szlachetnej myśli, albo jednego sprawiedliwego gestu, by mieć we mnie jakby szczelinę, przez którą wedrze się z miłością, która jest Jego Duchem. W górskiej tamie wystarczy jedno pęknięcie, by żywioł wodny wylał się z siłą powodzi na obszary poza nią!

W Pieśni nad pieśniami (4,9) zapisano, że Oblubieniec zakochał się w Oblubienicy z powodu jednego spojrzenia jej oczu i jednego paciorka na jej naszyjniku. W oryginale Pieśni nad pieśniami w tym miejscu użyto słowa ANAK, które tłumaczy się zwykle jako ‘maleńki paciorek z naszyjnika’. Ale słowo znaczy również OLBRZYM albo GIGANT! Być może jeden najmniejszy, ale szczery jak złoto pacierz ma siłę zrobić na Bogu gigantyczne wrażenie, stać się olbrzymim powodem do wylania na nas Jego miłości. Bóg uwielbia się nami oczarowywać i wyszukuje w nas choćby jednego powodu do miłości. Byleby tylko w nas istniał choćby jeden powód, by tę miłość Jemu umożliwić. Jechiel Heller zapisał to w taki sposób: „Potrafisz mnie oczarować nawet jednym sprawiedliwym, przyciągasz mnie do siebie, gdy zachowujesz choćby jedno przykazanie”. Wystarczył jeden sprawiedliwy: Jezus Chrystus, by Bóg oczarował się całą ludzkością i wystarczy, że zachowujemy jedno przykazanie miłości, by otworzyły się niebiańskie zawory miłości Boga, rozlewając się na obszary ludzkiego istnienia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama