Nowy numer 43/2020 Archiwum

Etui z chleba

Bóg ukrywa najcudowniejsze przysmaki nieba w najskromniejszym opakowaniu szarego ziemskiego chleba.

Wszyscy spragnieni szli do Jezusa rzeczywiście, jak mówi Izajasz, bez pieniędzy. Zawsze jesteśmy kochani „za coś”, ale Bóg kocha za darmo. Jesteśmy kochani, bo jesteśmy piękni, inteligentni, bogaci, ekscytujący zmysłowo. Ale On kocha nas głodnych, brzydkich, naiwnych, ubogich. Żeby być kochanym przez Boga, nie musisz być kimś, wystarczy, że jesteś pustką i nędzą. I nie jest to miłość, której ktoś może cię pozbawić. Nikt, oprócz ciebie samego.

Zbawienie jest czymś, co można utracić, ale nie można być go pozbawionym. Z miłości Boga tylko ty sam możesz zrezygnować, ale ani śmierć, ani człowiek, ani moce kosmiczne, ani nawet aniołowie nie mogą cię okraść z miłości Boga. Nikt z tych pięciu tysięcy nawet nie poprosił o kawałek chleba, ani nawet nie marzył o tym cudzie, a apostołowie namawiali Jezusa, żeby rozpuścił ich do domów. Tym bardziej cudowna jest miłość Boga, która karmi nasze puste wnętrza w chwili, gdy wszystko i wszyscy wskazują na niespełnienie pragnienia. Arnhild Lauveng, uzdrowiona schizofreniczka, opisuje etapy swojej choroby: „W mojej nudzie i desperacji próbowałam zminimalizować tę pustą przestrzeń, odczuwaną w środku, w bardzo konkretny sposób - wypełniając ją. Jadłam papier toaletowy, serwetki, mój piankowy materac, skarpetki, później rzuciłam się na tapety”. Wyznanie człowieka w tak skrajnej kondycji schizofrenicznej jest zdemaskowaniem pustki każdego człowieka, tyle że chorzy z tym się nie kryją, a my, uważający się za zdrowych, zapełniamy pustkę chipsami, prestiżem, pieniędzmi, seksem, elektronicznymi zabawkami.

To nie jest przypadkowy wybór, że Jezus wybiera chleb jako presakramentalny wyraz swej miłości, która jedynie wypełnia. Sakrament Eucharystii jest spełnieniem ludzkich pragnień. Dlatego jest tak skromny, by nikt nie czuł się niegodny go spożyć. Bo iluż z nas miałoby śmiałość przystąpić do stołu Pańskiego, gdyby konsekrowano najdroższe danie z luksusowej restauracji, a zamiast zwykłego wina tylko gatunkowe bordeaux? Na słońce nie można spojrzeć gołym okiem, tylko przez filtr ciemnego szkła. Bóg jest potężnym światłem, dlatego zasłania swój blask filtrami skromności.

Jego Ciało, pełne światła miłowania, przysłonięte zostało filtrami chleba eucharystycznego. Dzięki temu nie czujemy się oszałamiająco porażeni na Mszy świętej. Bóg ukrywa najcudowniejsze przysmaki nieba w najskromniejszym opakowaniu szarego ziemskiego chleba. Któż się domyślał, że łamany chleb stanie się sekretnym etui Jego umiłowania? To jakby podarować dzieciom z przedszkola na zajęciach plastycznych pędzle Rembrandta, płótna przygotowane przez Leonarda da Vinci i szkice naniesione ręką samego Dürera i wreszcie kazać im na tym wszystkim namalować swoje marzenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama