Nowy numer 28/2018 Archiwum

Kalendarz Liturgiczny

Marcin Jakimowicz

7 kwietnia poniedziałek
Wspomnienie św. Jana Chrzciciela de la Salle, prezbitera
Dz 6, 8–15; Ps 119; J 6, 22–29 III tydzień psałterza

Wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się Szczepanowi uważnie i zobaczyli twarz jego podobną do oblicza anioła. Dz 6,15

Dwukrotnie doświadczyłem tego, że wpatrując się w twarz człowieka, czułem obecność anioła. Raz gdy rodziła się Marta, a wieczorem przyszedł do nas kumpel. Nigdy wcześniej u nas nie był. Tylko dzięki tej nieplanowanej wizycie zdążyliśmy na czas do szpitala. Lekarze powiedzieli, że dziesięć minut później byłoby zbyt późno... Innym razem na ciemnej ulicy zbliżała się do mnie grupka agresywnych kiboli. Już zaczęli mnie zaczepiać, gdy poprosiłem Boga o to, by postawił przy mnie Archanioła Michała. I wtedy z pobliskiego bloku wyszedł potężny jak szafa facet. Mój dawny kolega. Na imię miał…. Michał. Kibole przeszli obok. Dziś rano patrząc na twarze ludzi w tramwaju, widziałem tylko pijaczka, dresiarza i jakąś upudrowaną lalunię. Co odkryłbym, gdybym „przyglądnął im się uważnie”?

Myśl na dziś: Módl się jak potrafisz i nie próbuj się modlić tak, jak nie potrafisz.
John Chapman OSB

8 kwietnia wtorek
Dzień powszedni
Dz 7, 51–59; 8, 1; Ps 31; J 6, 30–35

Zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte. Dz 7, 54–56

Pamiętam, jak zabolały mnie słowa kapłana, który przy całej wspólnocie obnażył moją niewiarę. Prawie się na faceta obraziłem, ale po latach widzę, że były to jedne z najważniejszych słów, jakie słyszałem. Gdy Żydzi usłyszeli, że nie przestrzegają Prawa, zazgrzytali zębami, ale gdy Szczepan dopowiedział: „Widzę niebo otwarte”, wpadli w szał. Powietrze zrobiło się gęste od agresji. Jak to: nasze niebo ma być otwarte? To, co zdobywaliśmy ciężką harówą, roboczogodzinami modlitw ma być otwarte dla grzeszników, celników i prostytutek? Skandal! Gdy Jezus umierał na krzyżu, zasłona Świątyni rozdarła się na pół. Bóg wpuścił nas – brudnych i niegodnych – do Świętego Świętych, miejsca zastrzeżonego tylko dla wybranych kapłanów Izraela. Niebo jest otwarte. Dla wszystkich.

Myśl na dziś: Kto zna Wielkanoc, nie zna rozpaczy.
Dietrich Bonhoeffer

9 kwietnia środa
Wspomnienie św. Marii Kleofasowej
Dz 8, 1b–8; Ps 66; J 6, 35–40

Wybuchło wielkie prześladowanie w Kościele jerozolimskim. Wszyscy, z wyjątkiem Apostołów, rozproszyli się po okolicach Judei i Samarii. Dz 8,1b

Gdy w Jerozolimie wybuchło prześladowanie młodziutkiego Kościoła, rozproszyli się „wszyscy, z wyjątkiem Apostołów”. Dlaczego Apostołowie pozostali na miejscu? Czy dlatego, że już raz w podobnej sytuacji stchórzyli i zwiali? Rozproszyli się jak owce, gdy na Pasterza spadły pierwsze ciosy. Teraz przerabiali podobną lekcję. Nie uciekli. Zostali. Zadziwiające jest to, że nawet ci uczniowie, którzy uciekli, głosili Słowo Boże. Jak ogromny zapał towarzyszył pierwszym chrześcijanom! Zamiast kryć się po kątach, opowiadali odważnie o Jezusie.

Myśl na dziś: Kto nie zobaczył Boga, nie może mówić o Nim
Ewagriusz z Pontu

10 kwietnia czwartek
Dzień powszedni
Dz 8, 26–40; Ps 66; J 6, 44–51

Wstań i idź około południa na drogę, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy: jest ona pusta - powiedział anioł Pański do Filipa. Dz 8,26

Paradoks. Po co iść na drogę, która jest pusta? Czy to jakiś test wiary? Łatwo wychodzi się na drogę, wiedząc, że przechadza się nią Bóg. Tymczasem większość naszych decyzji jest wychodzeniem na pustą drogę. Czy kogoś na niej spotkamy? A jeśli się wygłupimy? Przed minutą zadzwoniła do redakcji kolejna osoba, pytając, jak odkryłem siostry z Rybna. A ja śmiałem się, że jechałem tam w ciemno. Wiedziałem tylko, że mieszkają tam mniszki w białych habitach i czerwonych welonach. Takie muchomorki. Wyszedłem na pustą drogę, nie wiedząc Kogo na niej spotkam. Co tydzień rozpoczynając modlitwę wspólnoty, wychodzimy na pustą drogę. Ale na szczęście „Ten, który widzi z daleka” wybiega nam naprzeciw.

Myśl na dziś: Mówić o Bogu to wielka rzecz, lecz jeszcze lepiej jest oczyszczać się dla Boga.
Św. Grzegorz z Nazjanzu

11 kwietnia piątek
Dzień powszedni
Dz 9, 1–20; Ps 117; J 6, 52–59

A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos Dz 9,4

Paweł usłyszał głos Boga dopiero wówczas, gdy upadł na ziemię. Coś mi to przypomina… Jak wielu moich przyjaciół obudził z duchowego letargu dopiero bolesny upadek. A ile razy sam leżałem jak długi? W takim upadku najczęściej nie widzimy światła. Jesteśmy ślepi, jak Szaweł. Przeklinamy tę sytuację. Dlatego Bóg przysyła nam proroków, którzy mówią: Otwórz oczy! To właśnie tu, na dnie, spotkałeś Boga! Szaweł odzyskał wzrok po trzech dniach. Czy nie dlatego, że po trzech dniach Jezus wstał z grobu, zamieniając przekleństwo w błogosławieństwo, a koszmar w taniec? Bóg wysłał Ananiasza na ulicę Prostą. Jak mówić do Boga? – pytam o. Joachima Badeniego. A on uśmiecha się: To niesłychane proste. Spotkanie z Bogiem to uczestniczenie w Jego prostocie! Do Niego trzeba podejść „po prostu”. Bez wielkiej szkoły i kombinacji!

Myśl na dziś: Teologia bez uczynków jest teologią szatana.
Św. Maksym

12 kwietnia sobota
Dzień powszedni
Dz 9, 31–42; Ps 116B; J 6, 55. 60–69

Piotr poszedł z nimi, a gdy przyszedł, zaprowadzili go do izby na górze (…) Po usunięciu wszystkich, upadł na kolana i modlił się. Potem zwrócił się do ciała i rzekł: Tabito, wstań! Dz 9,39–40

Piotr został wplątany w historię, która łudząco przypominała mu wydarzenia, które już raz przeżył. Znalazł się w izbie na górze. Czy przypominała mu inną „izbę na górze”? Tę, w której Jezus na kolanach mył jego stopy? W której Apostoł tchórzliwie ukrył się w obawie przed Żydami i własną słabością? To tu zstąpił na niego Duch Święty. Co czuł rybak, widząc martwe ciało i płótna? Czy obrazy te kojarzyły mu się z ucieczką, zdradą, przepłakaną nocą i pustym grobem? Chyba tak, skoro przebywając sam na sam z martwym ciałem, powiedział głośno: „Wstań”, a Tabita wstała.

Myśl na dziś: Nigdy nie poszedłem spać, mając coś przeciw komuś ani nie pozwoliłem, o ile mogłem, żeby ktoś poszedł spać, mając coś przeciwko mnie.
Abba Agaton, Ojciec Pustyni
« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji