Nowy Numer 29/2018 Archiwum

"Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu"

Maria Magdalena to dla mnie najważniejsza postać w tym fragmencie Ewangelii. Była przecież winna grzechu o randze zbrodni. Maria Magdalena przyjęła wybaczenie, uwierzyła.

Stało się wówczas to, co uważam za najpiękniejsze w jej życiu, gdy nie mówi do Jezusa „Rabbi”, tylko „Rabbuni”, czyli zdrobniale, z wielką wdzięcznością. Często zapominamy o wdzięczności, rzadko ją okazujemy, co doprowadza mnie do szału. Dlatego na wdzięczność zwracam szczególną uwagę w czasie Wielkanocy.

To jest cudowne w naszej wierze, że moje winy mogą być darowane. Ja zawiniłem, zgrzeszyłem, ale Chrystus mnie nie odrzucił. Zresztą nie znalazłem takiego akapitu w Ewangelii, żeby On kogoś odrzucał. To mi daje nadzieję, siły do życia, bo ja, nie oszukujmy się, jestem już prawie po „drugiej stronie”… Niedługo spotkam się z Bogiem twarzą w twarz. U końca mojego życia też chciałbym powiedzieć: „Rabbuni, przebacz mi”, i to będzie zmartwychwstanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji