Nowy numer 6/2023 Archiwum

O. Zelinsky: mówię żołnierzom, że być człowiekiem to znaczy wybierać dobro

„Pochowałem wielu, zbyt wielu. To były czyste dusze, które zapłaciły życiem za obronę naszej wolności i ojczyzny” – powiedział o. Andriy Zelinsky SJ, kapelan armii ukraińskiej w wywiadzie dla dziennika Avvenire. Podkreśla, że wojna „trwa już od ośmiu lat, nie zaś od ośmiu miesięcy, choć Zachód przed kilku laty zamknął oczy na rosyjskie czołgi poruszające się po terytorium Ukrainy”.

O. Zelinsky był w 2014 r. na Majdanie, a potem trzy lata spędził w okopach, posługując ukraińskim żołnierzom. Jest także jednym z inicjatorów kapelanii wojskowej dla sił zbrojnych Ukrainy. Zaznacza, że „dzięki rewolucji godności z 2014 r. uwolniona została dobra energia, którą należało ukierunkować”. Świadomy, że „potrzeba nowych pokoleń polityków i urzędników” wziął udział w powstaniu Akademii Przywództwa.

Kapelan podkreśla, że „na wojnie człowiek naraża się na utratę człowieczeństwa” i „dlatego powtarza żołnierzom, że być człowiekiem to znaczy wybierać dobro, szukać prawdy, bronić sprawiedliwości, dostrzegać piękno. Nawet pośród grozy, przemocy, bólu".

Jezuita zaznacza, że wokół obecnego konfliktu istnieje zbyt wiele mitów. Rosja prezentuje światu swoje działania jako wyzwolenie. Tymczasem „Rosjanie zabijają osoby rosyjskojęzyczne na Ukrainie. Walki toczą się bowiem na wschodzie, gdzie ten język dominuje, a ponadto 50 proc. wojska ukraińskiego posługuję się rosyjskim” – zaznacza. Ponadto „na wschodzie dominuje przynależność wyznaniowa do prawosławia, zwłaszcza do Patriarchatu Moskiewskiego, co oznacza, że prawosławni zabijają prawosławnych”.

Wobec Zachodu dostrzegającego zakłamanie rosyjskiej propagandy, o. Zelinsky zauważa, że z kolei „podziwia on Rosję Dostojewskiego i Tołstoja”. „Taka zaś Rosja istnieje tylko teoretycznie, tylko na kartach ksiąg”. „Dziś jest to naród przygnieciony propagandą, ofiara ideologii "wielkiej Rosji", który w prawie 70 procentach popiera atak militarny oraz akceptuje ciężkie ograniczenia praw i wolności osobistych” – mówi jezuita - „Tragedia polega na tym, że w dzisiejszej Rosji zabronione jest bycie "człowiekiem", jest się tylko «obywatelem posłusznym rządowi»”.

Kapelan podkreśla, że „Pokój nie jest magicznym słowem: nie wystarczy go powtarzać, aby stał się rzeczywistością; nie wystarczy też modlitwa”. „Pokój jest darem Boga, ale wymaga współpracy osoby: wymaga otwartego serca, szczególnie na prawdę i sprawiedliwość" – konkluduje.

OGLĄDAJ relację na bieżąco: Atak Rosji na Ukrainę

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze