Nowy numer 48/2020 Archiwum

Jezus jest także tutaj

Żadna filozofia nie zbawia. Zbawia tylko Boża miłość, szalona aż po krzyż.

Jej prochy są rozsiane gdzieś na polach wokół obozu Auschwitz-Birkenau. Umarła w komorze gazowej 9 sierpnia 1942 roku, dzieląc los swoich sióstr i braci. Krótko przed śmiercią wyznała: „Jezus jest także tutaj”.

Edyta Stein urodziła się we Wrocławiu w rodzinie żydowskiej. Pod koniec wieku XIX. Wieku, w którym Europa silnie wierzy już nie w Boga, ale w potęgę ludzkiego rozumu. Pasją życia ambitnej dziewczyny staje się filozofia. Kształci się u boku znakomitych mistrzów. Odnosi sukces. Zyskuje uznanie, szacunek, zdobywa kolejne uniwersyteckie stopnie. A jednak filozofia nie przynosi jej ukojenia. Czuje nadal duchowy głód.

Przełomem jest wydarzenie z 1917 roku. Jej ulubiony profesor ze studiów w Getyndze, Adolf Reinach, ginie na wojnie. Edyta zostaje poproszona o uporządkowanie naukowej spuścizny zmarłego. Boi się spotkania z żoną profesora, Anną. Wyobraża sobie, że przyjdzie jej stanąć oko w oko ze zrozpaczoną wdową. Jak ją pocieszyć? Tymczasem Anna okazuje się kobietą promieniującą pokojem, ufnością, nadzieją. To wszystko czerpie z wiary w Chrystusa. Edyta wyzna po latach: „Było to moje pierwsze zetknięcie się z Krzyżem i z jego Boską mocą, jakiej udziela tym, którzy go niosą. (…) Był to moment, w którym moja niewiara załamała się, judaizm zbladł, a Chrystus zajaśniał: Chrystus w tajemnicy Krzyża”.

Przez kolejnych 5 lat Edyta szuka, toczy wewnętrzną walkę. Szalę zwycięstwa na korzyść Chrystusa przechyli lektura pism autobiograficznych świętej Teresy z Avila, latem 1921 roku. 1 stycznia następnego roku przyjmuje chrzest w Kościele katolickim. Ma 31 lat. 12 lat później wstępuje do Karmelu i przyjmuje imię Teresy Benedykty od Krzyża. Wiosną 1938 roku składa śluby wieczyste w Kolonii. Potem przenosi się do klasztoru w Holandii. Nie skorzysta z możliwości ucieczki przed nazistami. Chce dzielić los swojego narodu. 2 sierpnia 1942 roku po raz ostatni przyjmuje Komunię św. Tego samego dnia zostaje zabrana przez SS do Oświęcimia.

Ks. Tischner pisze: „Mamy przed sobą dwie wizje dramatu ludzkiego. Czy do tego, by człowiek wyrwał się z okowów zła, nie wystarczy sam rozum? Czy musi to zawsze robić osobiście i bezpośrednio sam Dobry Pasterz? Czy dopiero wiara zbawia? Filozof stara się zaufać rozumowi”. Edyta Stein wybrała Krzyż. Jest patronką Europy. Jej życie uczy: żadna filozofia nie zbawia. Zbawia tylko Bóg, Jego miłość, szalona aż po krzyż. Bez krzyża rozum obraca się przeciwko człowiekowi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama