Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Jeżeli nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę.

Na ścianie mojego pokoju wisi obraz przedstawiający moment objawienia się Jezusa zmartwychwstałego Tomaszowi. To zresztą obraz mojego syna Tomasza (ma roczek, a obraz dostał od swojej matki chrzestnej).

Ten „niewierny Tomasz” często obecny jest w moim życiu. Bóg wiele mi dał i wiele pozwolił mi doświadczyć, zobaczyć. Mimo to nie zawsze potrafię wejść w to, co przygotował mi Pan, z odwagą i wiarą. Czasem potrzebuję dotknąć i zobaczyć, a potem uwierzyć.

Bóg coś obiecuje i oczekuje ode mnie wejścia w Jego Słowo i Jego plan z wiarą. To czasem bardzo trudne, bo trzeba ryzykować i iść za Słowem Bożym po drodze, po której się jeszcze nie szło. Ale, jak śpiewają moi mali znajomi: „Kiedy Bóg coś obiecuje, zawsze słowa dotrzymuje...”.

Tak więc z pieśnią na ustach udaje mi się czasem wchodzić w Boski plan. Nigdy się nie zawiodłem! Kiedy tak robię, Bóg błogosławi mi w sposób niezwykły i z niemożliwych historii, często beznadziejnych, wyprowadza cuda, ze śmierci wyprowadza życie!

* Joszko Broda, góral z krwi i kości, muzykę wyssał z mlekiem matki. Jego rodzina mieszka w Beskidach od XII wieku. Lider zespołu „Dzieci z Brodą”. Gra również w grupie 2 Tm 2,3. Ostatnio nagrał krążek „Posłóchejcie kamaradzi”, jedną z najważniejszych płyt z muzyką ludową w Polsce.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji