Nowy numer 48/2020 Archiwum

Globalne ocieplenie

Piszę mocno zdziwiony artykułem Tomasza Teluka „Mit efektu cieplarnianego”, jaki znalazł się w numerze 48 GN.

Skoro efekt cieplarniany jest mitem, to:

1. Dlaczego od dwóch lat nie ma w Polsce normalnej zimy? Przypominam, że ostatniego roku było tylko kilka dni, podczas których zanotowano „porządny” mróz, a jeśli już takowy się pojawił, to jedy-nie w nocy (zima 2006–2007 nie różniła się zasadniczo w tej kwestii).

2. Teluk pisze, że w Archipelagu Malediwów wody opadły w ciągu ostatniego trzydziestolecia. Skąd więc podniesienie się wód oceanicznych i morskich notowane od kilku lat?

3. Skąd zjawisko wzmożonych wiatrów, które od trzech lat prześladują Polskę i Europę?

Mój dziadek ma ponad osiemdziesiąt lat i nie przypomina sobie, by dawniej można było obserwować coś takiego tak regularnie. Wichury i orkany notowane są ostatnio niemal zawsze w styczniu – staje się to wręcz normą klimatyczną. 4. Dlaczego w pewnych rejonach Alp zanika śnieg, co wiąże się z obawą zamknięcia tamtejszych kurortów zimowych i szlaków narciarskich?

5. Czemu topi się biegun północny? Pan Teluk nie może zaprzeczyć, że takie zjawisko występuje.

6. Czy mam rozumieć, że według autora, efekt cieplarniany to jakaś spiskowa teoria dziejów? Przecież wypowiadają się na temat naukowcy z różnych stron świata, ludzie doświadczeni i znający się na swojej robocie. Czy autor uważa, że wszyscy oni kłamią?

7. Skąd ostatnio tyle przeróżnych anomalii klimatycznych?

odp.
Drogi Czytelniku, mitem jest utożsamianie efektu cieplarnianego z Apokalipsą, co dla katolika powinno być oczywiste. Naturalnie trudno dyskutować z argumentami, że Pan zaobserwował brak zimy, podczas gdy ja dwa ostatnie lata spędziłem na nartach w Beskidach, czyli tam, gdzie zwykle. Podobnie jest z wichurami.

Może znajdzie się dziadek, który przeżył kiedyś jeszcze większe nawałnice niż te ostatnie, tylko czy jest to wystarczająca podstawa do budowania ogólnych teorii? W kwe-stii lodowców istnieją badania wykazujące, że podczas gdy jedne lodowce się topią, inne powiększają swoją objętość. To samo dotyczy kwestii poziomu wód.

Anomalia pogodowe występowały od wieków. Naturalnie nie było wtedy mass mediów. Globalne ocieplenie istnieje, globalne ochłodzenie już było i jeszcze przyjdzie. Faktem jest, że klimat jest zmienny i, jak widać, nie wszyscy są w stanie to zaakceptować. Być może to właśnie im potrzebna jest nadzieja, że z opresji wybawią ich polityczne autorytety Gore’a i Gorbaczowa bądź muskuły Arnolda Schwarzeneggera.
Tomasz Teluk

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama