Nowy numer 24/2018 Archiwum

Patronka molestowanych

Dziękuję ks. Jaklewiczowi za poruszenie tematu bł. Karoliny Kózkówny i odkrycie rzeczywistej wymowy jej męczeństwa. Do tej pory przekonana byłam, że Kościół dlatego uznaje jej świętość, że ustrzegła swoje dziewictwo i poniosła śmierć.

Taką wymowę uznawałam jednak za krzywdzącą dla tych kobiet, które nie zdołały obronić się przed gwałtem i muszą z tym piętnem żyć do końca swoich dni. (…) Wiele kobiet chciałoby zakończyć po takim poniżeniu swoje życie. Jednak żyją i próbują odbudować swoją godność i zaufanie do tych mężczyzn, którym seks nie przysłonił całego świata.

Wielką pomocą w tym są księża, którzy przez swój celibat pokazują, że seks nie jest tak ogromną siłą, której trzeba się podporządkowywać – jak to wmawia nam świat. Przeciwnie – to siła, którą trzeba podporządkować Bogu, bo inaczej może nas zniszczyć.

Dziękuję, że nazwał ksiądz bł. Karolinę patronką molestowanych, bo w takim razie jest i moją patronką

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama