Nowy numer 49/2020 Archiwum

Contemplatio. Wystarczy, byś był

Adwent 2010 Lectio divina prowadzi do kontemplacji. W każdej głębokiej ludzkiej relacji przychodzi etap rozumienia się bez słów. Tak samo jest Bogiem. Ani On nic nie musi mówić, ani ja. Jesteśmy ze sobą razem. I to wystarczy.

Łączyć niebo z ziemią
Kontemplacja nie jest ucieczką od życia, jest powrotem do życia. Kontemplatyk nie jest oderwanym od ziemi marzycielem, jest największym realistą, ponieważ widzi świat w świetle Bożej łaski. Kontemplacja nie jest odrzuceniem materii, jest odkryciem jej właściwej roli – bycia nośnikiem ducha. Słowo contemplatio pochodzi od cum, czyli „z”, oraz templum, czyli „świątynia”. Jest tu ukryta myśl, że człowiek jest świątynią Boga. Moja codzienność ma być Jego mieszkaniem. Istotą duchowego życia jest, by to, co Boże, święte, przenikało moją zwyczajność. To, co Boskie, i to, co ludzkie, ma się łączyć. Modelem tej poszukiwanej jedności jest Chrystus, Bóg i człowiek. Kontemplacja zmierza do spotkania nieba z ziemią, które dokonuje się w ludzkim sercu.

Chwile głębokiej modlitwy zmieniają człowieka. Uzdalniają go do bycia świadkiem. Innocenzo Gargano, włoski kameduła, zauważa, że w tradycji jego zakonu są trzy etapy duchowej drogi: początkujący mnich zaczyna od życia we wspólnocie, dopiero potem może pójść do pustelni i żyć tylko z Bogiem. Temu, kto doświadczył kontemplacji, można zaproponować posługę ewangelizacji. To bardzo ciekawa intuicja. Nie dotyczy tylko mnichów. Głosić Jezusa może ten, kto potrafi żyć we wspólnocie, i ten, kto potrafi być sam na sam z Bogiem. Do apostolatu zdolny jest tylko kontemplatyk.

Przed nami święta Bożego Narodzenia. Adwent jest po to, byśmy potrafili dostrzegać ich najgłębszy sens. Niedługo w naszych kościołach będziemy podziwiać betlejemskie szopki. Zobaczymy tam Maryję, Józefa, pasterzy – skierowanych w stronę Słowa, które stało się ciałem i zamieszkało między nami. To także jest obraz kontemplacji. Jeśli daleko mi do wiary Maryi i Józefa, to może stać mnie na prostą wiarę pasterzy. A niechby i jak wół czy osioł, byle trwać przez chwilę w podziwie dla Tajemnicy Boga.
« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama