Nowy numer 47/2020 Archiwum

Człowiek to…

Klucz do św. Pawła - CZĘŚĆ PIĄTA. Paweł uczy, że wszyscy jesteśmy potomstwem Adama, to znaczy jesteśmy obrazem Boga, ale i prochem. Dziedziczymy po Adamie grzech i śmierć. Chrystus sprawił, że człowieczeństwo uzyskało na nowo właściwy blask.

Człowieka nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. To słynne zdanie można uznać za sedno Pawłowej nauki o człowieku, czyli jego antropologii. Dla Apostoła najważniejszym wydarzeniem historii jest Chrystus zabity i zmartwychwstały. Paweł z tej perspektywy patrzy na człowieka, a więc także na całą wiedzę o człowieku, którą przyniósł Stary Testament. To prawda o zbawieniu rozjaśnia mroczną kwestię grzechu. Adam i Chrystus – to ulubione zestawienie, którym posługuje się Apostoł. Pierwszy przypomina prawdę o tym, że człowiek od samego początku zbuntował się przeciw Stwórcy i zamieszkał z własnej woli w krainie grzechu. Drogę wyjścia z tej krainy wskazywały przykazania (Prawo), ale człowiek nie miał mocy, by nią pójść. Wyzwolił nas Chrystus – Nowy Adam. On pokazał drogę do odnowionego, wolnego, pełnego człowieka i zarazem dał moc, by tą drogą iść.

Potomkowie Adama
Dla Pawła człowiek jest potomkiem Adama. Oznacza to, że każdy człowiek – tak jak ów pierwszy – jest stworzeniem Boga. Zarazem jednak jako potomkowie Adama, utworzonego z prochu ziemi, jesteśmy słabi, przemijający, grzeszni, śmiertelni. Adam jako wolna osoba pierwszy „wpuścił” na świat grzech i śmierć. Konsekwencje tego wyboru dosięgają każdego z nas. Jedno z najważniejszych zdań antropologii Pawła brzmi: „Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli...” (Rz 5,12). Apostoł nie dokończył tego zdania. Śmierć jest konsekwencją grzechu. Dosięgnęła człowieka, ponieważ popełnił grzech. Istnieje złe dziedzictwo Adama, które dosięga każdego człowieka przychodzącego na świat. Teologia nazywa je grzechem pierworodnym.

Słowo „grzech” jest tu nieco mylące, ponieważ nie chodzi tu o osobistą winę człowieka, ale o jakiś rodzaj ciążenia ku złu, który jest wpisany w ludzką wolność. Zło jawi się człowiekowi jako łatwiejszy, atrakcyjniejszy wybór. Apostoł pisze jednak „wszyscy zgrzeszyli”. Nie jest więc tak, że nieposłuszeństwo Adama decyduje w stu procentach o naszych wyborach. Obok grzechu Adama są także nasze grzechy, jest nasza wina. Biblista Joachim Gnilka tłumaczy: „Los i wina splatają się ze sobą i nie da się ich do końca od siebie odłączyć. Popełniając grzech, każdy człowiek okazuje się potomkiem Adama. Przychodząc na obecny świat, każdy wchodzi w jego uwikłania. Nie usuwa to wolności popełniania grzechów. Wina pozostaje. Ale los odgrywa rolę pierwszorzędną. Świat jest tak ukształtowany, że przywodzi ludzi do grzeszenia. Ale te struktury pochodzą od człowieka, on jest ich autorem. Grzech nie króluje gdzieś poza człowiekiem. Świat, w który weszły grzech i śmierć, to świat ludzi”. Czyż to uwikłanie wszystkich ludzi w zło, w grzech, śmierć nie jest bliskie naszemu doświadczeniu? Paweł sam boleśnie to przeżył w swoim życiu.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama