Nowy numer 49/2020 Archiwum

Co dał nam Chrystus?

Klucz do św. Pawła - CZĘŚĆ CZWARTA. Co właściwie stało się dzięki Chrystusowi? Na czym polega zmiana naszej sytuacji? Co to znaczy, że jesteśmy usprawiedliwieni? Paweł zmagał się z tym tematem. My zmagamy się, by zrozumieć Pawła.

Usprawiedliwienie. To jest kluczowe pojęcie teologii św. Pawła. Tym słowem opisuje on najczęściej skutki krzyża i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa zbawienne dla nas. Przyznajmy, usprawiedliwienie nie kojarzy się nam z językiem religijnym. Dzieci, które były nieobecne na zajęciach, przynoszą do szkoły usprawiedliwienie wypisane przez rodziców czy lekarza. „Usprawiedliwić” znaczy „wytłumaczyć kogoś przed kimś, oczyścić kogoś z zarzutów”. Jeden ze współczesnych teologów napisał z sarkazmem, że dziś domagamy się, by to Bóg usprawiedliwił się przed człowiekiem. Czy potrafimy zgodzić się z tym, że jest odwrotnie, to znaczy, że to człowiek potrzebuje usprawiedliwienia przed Bogiem?

Usprawiedliwienie, czyli co?
Aby zrozumieć, o co chodzi, trzeba wyjść od znaczenia słowa „sprawiedliwość” w pismach św. Pawła. U Żydów sprawiedliwość oznaczała prawość człowieka, cnotę moralną polegającą na wierności Prawu Bożemu. Człowiek sprawiedliwy – to etyczny ideał Starego Testamentu. Człowiek staje się sprawiedliwy przed Bogiem, jeśli przestrzega Jego przykazań: unika tego, co zakazane, czyni dobre uczynki. Akcent padał na działanie człowieka, który osiąga sprawiedliwość przez sumienne trzymanie się Tory Mojżeszowej. Paweł jako pobożny faryzeusz usiłował żyć według takiej sprawiedliwości. Stał się zabójcą. Spotkanie pod Damaszkiem wywróciło do góry nogami jego życie. Apostoł zrozumiał, że człowiek, wypełniając przykazania Tory (Prawa), nie jest w stanie stać się sprawiedliwy. Grzech tkwi w nas tak głęboko, że ani nasze dobre uczynki, ani nasze modlitwy czy inne akty religijne nie są w stanie go pokonać. O własnych siłach nie potrafimy osiągnąć takiej sprawiedliwości (prawości, świętości), o jaką chodzi Bogu. Dlatego to Chrystus nas „usprawiedliwił”. On przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie spowodował, że otrzymaliśmy Bożą sprawiedliwość. Dzięki Krzyżowi i Zmartwychwstaniu grzesznik staje przed Bogiem jako sprawiedliwy, prawy, uniewinniony. Paweł nazywa Chrystusa „naszą sprawiedliwością” (1 Kor 1,30), ponieważ przez Jego doskonałe posłuszeństwu Ojcu „wielu stanie się sprawiedliwymi” (Rz 5,19). To usprawiedliwienie dokonuje się darmo, z Jego łaski i przez wiarę.

Apostoł stawia sprawę na ostrzu noża: Prawo albo łaska. Pisze: „Wy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, odstąpiliście od Chrystusa i utraciliście łaskę” (Ga 5,4). Zrozumiemy lepiej (co nie znaczy, że do końca!) dlaczego Paweł z takim radykalizmem głosi, że zostaliśmy usprawiedliwieni przez Chrystusa, jeśli uwzględnimy fakt, że jego nauka zrodziła się w ogniu walki. W pierwotnym Kościele przedmiotem sporu było przyjmowanie do wiary nawróconych pogan. Pytanie brzmiało: czy droga do bycia uczniem Jezusa wiedzie przez judaizm (obrzezanie i zachowanie żydowskiego Prawa)? Wszyscy pierwsi chrześcijanie byli praktykującymi żydami. Paweł jako Apostoł pogan odrzucił judaizm jako drogę usprawiedliwienia. Kłócił się o to nawet z samym św. Piotrem. Powtarzał w listach, że usprawiedliwienie dokonane przez Jezusa jest dobrem uniwersalnym, jest ofiarowane i Żydom, i poganom. „Teraz zaś niezależnie od Prawa została objawiona sprawiedliwość Boga, poświadczona przez Prawo i Proroków, sprawiedliwość Boga [dostępna] przez wiarę w Jezusa Chrystusa, dla wszystkich wierzących” (Rz 3,21–22).

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama