Nowy numer 49/2020 Archiwum

Tęsknić

Cichym bohaterem dzisiejszej Ewangelii jest góra Garizim.I o niej też będzie mowa już za chwilę. Ale teraz, na samym początku lektury, spróbujmy sobie uzmysłowić, że decyzja o udziale w rekolekcjach mówi już wstępnie coś dobrego o naszym życiu. Bo oznacza ona, że sprawy między Bogiem a mną są w moim życiu tak ważne, że chcę im dać czas. A to już forma tęsknoty za Bogiem.

Doświadczenie tęsknoty jest doświadczeniem bardzo ludzkim. W różnych fazach życia, z różną intensywnością, tęsknota nas dopada. I prawie zawsze jest ona związana z miłością. Człowiek tęskni, ponieważ kocha. Ten związek jest głęboko wpisany w naszą naturę. Jakże to doświadczenie jest czytelne w dzieciństwie, epoce pozbawionej skutecznego kamuflażu... Obserwuję, jak zachowuje się moja siedmioletnia siostrzenica, Marysia, kiedy zbliża się godzina powrotu mamy z pracy – jak bardzo potrzebuje obecności matki, obecności fizycznej i duchowej, jak bardzo za nią tęskni.

Tęsknimy, kiedy jesteśmy zakochani, ale też wtedy, kiedy miłujemy w sposób dojrzały. Kiedy w naszym sercu i w naszym życiu obecna jest miłość – nieodmiennie towarzyszy jej doświadczenie tęsknoty. To ciekawe i ważne, arcyludzkie – by tak rzec – zjawisko.

Można postrzegać całą historię zbawienia, całe Pismo Święte – mnie ta perspektywa jest osobiście bardzo bliska – jako wyraz przepotężnej tęsknoty Boga za człowiekiem. Bóg tak bardzo za człowiekiem tęsknił i tak się do niego zbliżał z każdą księgą Starego Testamentu, że aż się człowiekiem stał – w Jezusie. Prawda o Chrystusie ukazuje nam najpełniej tę właśnie prawdę o Bogu, o Jego stęsknionym, miłującym sercu. Oto Ewangelia, czyli Dobra Nowina: Bóg za mną tęskni.

Jak dalece ja zatęskniłem za Bogiem? Czy to coś, co każe mi Go szukać, pragnąć, żyć ku Niemu – można nazwać tęsknotą? Odpowiedź na to pytanie niech będzie prawdziwa, nie prawidłowa – to wielka różnica. Skąd się bierze moja tęsknota za Bogiem? Z bólu czy z radości? Jeśli jest mi źle bez Niego – trudno o większy dar. Tęsknota za Bogiem jest wielką łaską.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus rozmawia z Samarytanką przy studni w Sychar. Jest ona przykładem wszystkich rozmów, które Bóg prowadzi z człowiekiem. Już na pierwszy rzut oka widać jej naturalność, pewną chaotyczność wątków – tak jak w życiu. Bo życie jest przecież „nielogiczne”, „przypadkowe” w swej wierzchniej strukturze. Logiczne dopiero z Bożej perspektywy; życie jest teo-logiczne właśnie – my najczęściej nie umiemy poskładać jego porwanych wątków... Więc nagłe zmiany tematu w rozmowie przy studni – jak w naszych rozmowach.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama