Nowy numer 47/2020 Archiwum

Przyjaźń przyjaciół Boga

Czy „katolickiej Polsce” potrzebny jest Dzień Islamu? Czy nie jest on aby promowaniem „konkurencyjnej” religii? A może jest „koniem trojańskim” islamu w najbardziej chrześcijańskiej części coraz bardziej laicyzującej się Europy?

Dramatyczne wydarzenia ostatnich lat, w których islamscy terroryści zaatakowali USA i Europę, sprawiły, że myśl o islamie i jego wyznawcach wywołuje często poczucie strachu. Skrajnie radykalne ugrupowania islamskie utwierdzają przekonanie, że muzułmanie tylko gnębią kobiety, modlą się i strzelają. Odgłosy wystrzałów zagłuszają dźwięki normalności. A te na pewno charakteryzują życie muzułmanów w Polsce.

Polski pomysł
To właśnie polscy wyznawcy islamu z grupą chrześcijan utworzyli w 1997 r. Radę Chrześcijan i Muzułmanów, której rok później zmieniono nazwę na Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów. Jej przedstawiciele spotykali się na modlitwach w intencji poszanowania ludzkiego życia i pokoju, głównie w świecie islamu. Jesienią 2000 roku Konferencja Episkopatu wpisała po raz pierwszy w historii Kościoła rzymskokatolickiego do kalendarium na 2001 rok 26 stycznia jako „Dzień modlitw poświęconych islamowi”. Dwa lata później – na wzór istniejącego od 1998 roku Dnia Judaizmu – przyjęto oficjalną nazwę: Dzień Islamu. Jest to okazja do obiektywnego poznawania wiary, kultury, historii i tradycji obu religii. A to pomaga w przezwyciężaniu stereotypów we wzajemnym myśleniu o sobie.

Soborowy przewrót
Przed 40 laty Sobór Watykański II przyjął Deklarację o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich (Nostra aetate). Numer trzeci tego dokumentu zawiera fragment na temat islamu. Rozpoczynające go stwierdzenie, że „Kościół spogląda z szacunkiem również na muzułmanów”, nie budzi dziś większych emocji. Czterdzieści lat temu urosło jednak do rangi „przewrotu kopernikańskiego”. Po raz pierwszy w historii Magisterium Kościoła określiło pozytywny stosunek do muzułmanów i wyraziło gotowość współpracy. Ojcowie Soboru z szacunkiem odnieśli się do muzułmańskich prawd doktrynalnych i zasad moralnych oraz wezwali zarówno chrześcijan, jak i muzułmanów do wymazania z pamięci krzywd i niesprawiedliwości. Zaproponowali także rozpoczęcie procesu wzajemnego poznawania oraz współpracę na rzecz sprawiedliwości społecznej, dobra moralnego, pokoju i wolności. Proces wzajemnego poznawania oznaczał wejście na drogę dialogu, który stał się środkiem do odkrywania prawdziwego obrazu muzułmanina i chrześcijanina; obrazu, w którym oni sami mogliby siebie rozpoznać.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama