Nowy numer 28/2018 Archiwum

Zgorszenie faryzeusza

Dominikos Theotokopulos, zwany El Greco, "Uczta w domu Szymona", olej na płótnie, 1608–1614, Instytut Sztuki, Chicago

Faryzeusz Szymon zaprosił Jezusa do swojego domu. Tam do Zbawiciela podeszła kobieta, o której wiedziano, że prowadzi grzeszne życie. „Przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać” (Łk 7,37-38).

Gospodarz nie krył zgorszenia, że jego gość nie odtrącił jawnogrzesznicy. Jezus mu odpowiedział: „Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi.

Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje” (Łk 7,44-47). El Greco namalował tę scenę w taki sposób, że patrzymy na nią oczami faryzeusza. Na pierwszym planie widzimy bowiem Szymona i jego małżonkę. Siedzą odwróceni do nas plecami i wymieniają spojrzenia oraz gesty pełne oburzenia na postępowanie Chrystusa. Zbawiciel siedzi w tle pomiędzy nimi, a nawrócona grzesznica, stojąc za Jego plecami, polewa Mu głowę olejkiem. Dwunastu apostołów uzupełnia grono biesiadników.

Spoglądamy na Jezusa i grzeszną kobietę zza pleców faryzeusza i jego żony. Może podzielilibyśmy ich oburzenie, gdybyśmy – tak jak oni – nie wiedzieli, kim jest Chrystus. My jednak wiemy i podziwiamy Boże miłosierdzie. Czy jednak w życiu nie popełniamy czasami takiego jak Szymon błędu? – zdaje się pytać El Greco. Przy tworzeniu obrazu artyście pomagał jego syn Jorge Manuel Theotokopulos, który również był malarzem.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji