Nowy numer 25/2018 Archiwum

Pan mój i Bóg mój

Michelangelo Merisi da Caravaggio "Niewierność św. Tomasza", olej na płótnie, 1601–1602, Pałac Sanssouci, Poczdam

Palec Tomasza zagłębia się w ranie pomiędzy żebrami Jezusa. Apostoł nie miałby nigdy odwagi zdobyć się na taką śmiałość, ale Zbawiciel sam chwyta jego rękę. Odsłania owinięty całunem bok, ukazuje swe rany i pociąga rękę Tomasza w ich kierunku. Dopiero to pozwala rozwiać wszystkie wątpliwości apostoła.

Wszak osiem dni wcześniej Tomasz mówił: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę” (J 20, 25). Teraz Jezus rzekł do niego: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!” (J 20, 27).

Twarz apostoła wyraża ogromne zdziwienie. Za chwilę Tomasz z pokorą powie: „Pan mój i Bóg mój” (J 20, 28).

Równie ważne jak twarz Tomasza są w tym obrazie twarze dwóch innych apostołów. Wcześniej nie mówili, że mają jakiekolwiek wątpliwości, a jednak teraz śledzą z zapartym tchem rękę Tomasza. Nie wydają się być pewni swojej wiary. „Wszyscy jesteśmy Tomaszami” – zdaje się mówić artysta.
Jego wizja mocno przemawiała do ludzi we wszystkich epokach. Ze wszystkich obrazów Caravaggia właśnie ten był najczęściej kopiowany. Historycy sztuki znają aż 22 kopie tego dzieła.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji