Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Szkoła? Nie, dziękuję

Czy wiesz, że masz prawo nie posyłać swego dziecka do szkoły i uczyć je samodzielnie w domu? Są w Polsce ludzie, którzy tak robią od lat. I nie żałują

Domowa jest skuteczna
W USA wszyscy się już przyzwyczaili do nauczania domowego. Badania prowadzone przez niezależne instytuty naukowe rozwiały wszelkie wątpliwości przeciwników homeschoolingu. Absolwenci domowej edukacji średnio uzyskują potem na egzaminach lepsze wyniki niż absolwenci szkół, nawet prywatnych, uważanych za elitarne. – Osobisty kontakt rodzica z dzieckiem i indywidualna praca z nim, oparte na odpowiedzialności i zaangażowaniu pozwalają nadrobić nawet słabsze przygotowanie merytoryczne rodzica w porównaniu z profesjonalnym nauczycielem. Dlatego nie zaskakują mnie te wyniki – ocenia Budajczak.

Przeciwnicy nauczania domowego często zgłaszają inne wątpliwości: „takie dzieci nie potrafią później nawiązać kontaktu z innymi ludźmi” – mówią. – Ten zarzut miałby sens, gdyby dzieci uczone w domu były zamknięte w czterech ścianach. A przecież one bawią się z kolegami na podwórkach, zapisują się do różnych kółek i klubów poza szkołą, a i lekcje edukacji domowej rodzice często organizują wspólnie, w grupach – odpowiada Budajczak. – Mój syn jest wręcz przesocjalizowany. Jako aktywista młodzieżowego ruchu salezjańskiego ma znajomych w całej Polsce – śmieje się.

Wystarczy złożyć podanie
Rozpocząć edukację domową dzieci jest w sumie dość łatwo. Wystarczy złożyć podanie do dyrektora szkoły, powołując się na art. 16 ust. 8 ustawy o systemie oświaty z 1991 r. i… czekać na przychylną odpowiedź (niestety często bywają z tym problemy). W lipcu w MEN powstał projekt regulujący zasady edukacji domowej. Działacze ruchu nie są jednak z tego projektu zadowoleni. – To krok w tył. Wiąże za bardzo rodziców z tym, co wymyślą w szkole. A przecież wewnętrzny szkolny okólnik ustalający program nauczania nie może być obowiązującym prawem dla rodzica, który nie jest pracownikiem szkoły.

Myślę, że wciąż w Polsce pokutuje wśród urzędników nieufność wobec tzw. zwykłych ludzi. Nieufność, że potrafią coś sensownie zrobić sami. A przecież doświadczenie uczy, że na homeschooling decydują się ludzie z jakąś wizją wychowawczą. Nie ma żadnego powodu, żeby ich inicjatywa była gorsza od szkolnej masówki. Każdy rodzic ma prawo wychowywać swoje dzieci zgodnie z obranym systemem wartości. O tym, obok zdrowego rozsądku, mówią prawa międzynarodowe i polska konstytucja. Mam do urzędników apel: jeśli nie pomagacie, to przynajmniej nie przeszkadzajcie – kończy Budajczak.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL