Oni są sobie potrzebni, tylko efekt jest taki, że oni są coraz starsi, coraz bardziej wypaleni, zmęczeni. Sobą wzajemnie, każdy sam sobą jest zmęczony, polityką, i społeczeństwo jest nimi coraz bardziej zmęczone – tak o dwóch czołowych polskich politykach mówi Tomasz Lis. Teza o zmęczeniu Polaków polityką nie jest niczym nowym. Jednak spektakularny wzrost oglądalności najbardziej „politycznego” kanału telewizji – TVN 24 i rosnąca oglądalność przekształcającej się w kanał informacyjny TVP 3 dowodzi, że mimo zmęczenia jednak polityką się interesujemy. Coraz bardziej.
81 procent nieufności
– To kryzys zaufania, kultury politycznej i stylu władzy jest głównym powodem tego, że w światowych rankingach demokracji sytuujemy się na dalekim, 46. miejscu, w kategorii „demokracji ułomnych” – powiedział socjolog prof. Piotr Sztompka podczas II Ogólnopolskiego Kongresu Obywatelskiego, który odbył się w marcu w Warszawie. Rzeczywiście, generalnie nie ufamy politykom i nie wyróżniamy się pod tym względem w Europie, w której średnie do nich zaufanie nie przekracza 10 procent.
Są jednak politycy, których obdarzamy wysokim zaufaniem. W połowie marca Zbigniewowi Ziobrze ufało 60 proc. ankietowanych, Zbigniewowi Relidze – 57 proc., Donaldowi Tuskowi – 48 proc., Hannie Gronkiewicz-Waltz – też 48 proc. O wiele gorzej jest w kwestii zaufania do instytucji politycznych. Pod tym względem jesteśmy najbardziej nieufni w całej Unii Europejskiej. 49 proc. obywateli UE ufa swojej radzie gminy (miasta), 31 proc. ufa rządowi i parlamentowi narodowemu, a jedynie 20 proc. ma zaufanie do partii politycznych. Tymczasem aż 81 proc. Polaków nie ufa żadnej z politycznych instytucji.
Lepsi dziennikarze niż...
Jest jednak grupa ludzi związanych z polityką, którym ufamy o wiele bardziej niż reszta Europejczyków. Polacy najczęściej ze wszystkich badanych narodów deklarują zaufanie wobec dziennikarzy. Tej grupie zawodowej ufa 52 proc. badanych Polaków, podczas gdy w całej Europie takie zaufanie deklaruje 29 proc. respondentów. Czy nie przesadzamy z tym zaufaniem?
„To trochę paradoks, że nie umiemy korzystać z czynnego prawa wyborczego, stronimy od instytucjonalnych form demokracji, boimy się partycypacji w polityce, a zarazem żyjemy polityczną informacją, sensacją czy plotką” – dziwi się w swoim blogu Bogusław Chrabota, dyrektor anteny – redaktor naczelny Telewizji Polsat. Jego zdaniem fakt, że największymi gwiazdami telewizyjnymi w Polsce są komentatorzy polityczni: Lis, Olejnik, Durczok, to dowód, że polityka jest w centrum zainteresowania Polaków. – Paradoksalnie to dowód również na to, że w Polsce lepiej się robi komentarz polityczny i dziennikarstwo polityczne, niźli samą politykę.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








