Nowy numer 47/2022 Archiwum

Zawieszony obiad

Jest często jedynym ciepłym posiłkiem w ciągu dnia dla najbardziej potrzebujących osób. Jak podarować go tym, którzy są w potrzebie?

O zawieszonej kawie można było usłyszeć lub przeczytać już jakiś czas temu. Zwyczaj kupowania gorącego napoju dla kogoś, kogo na to nie stać, przywędrował do Polski z Włoch. Tam tego rodzaju praktyka jest dość popularna w lokalnych kawiarniach. W Mławie stała się inspiracją do dalszych działań. – Kiedy prezes naszego stowarzyszenia Rafał Chmielewski i wiceprezes Michał Jaros podczas pobytu we Włoszech zetknęli się z ideą zawieszonej kawy, szybko przełożyli to na potrzeby, które realizujemy. Dzięki temu zaistniały zawieszone obiady, czyli możliwość podarowania komuś, kto jest w potrzebie, ciepłego posiłku – opowiada Teresa Radwańska-Justyńska ze Stowarzyszenia na rzecz Wspierania Aktywności Seniorów „AS”. – To z kolei wiąże się z powstaniem restauracji Gary Babci Krysi, gdzie potrzebujący mogą zjeść podarowany przez kogoś posiłek.

Podarunki on-line

Pomysł na podarowanie komuś potrzebującemu obiadu bardzo szybko przyjął się w lokalnej społeczności. Dzięki współpracy stowarzyszenia z ośrodkami wsparcia i pomocy społecznej udało się dotrzeć do osób najbardziej potrzebujących. Ich historie bywają różne. Czasami osamotnieni seniorzy muszą stawać przed dramatycznym wyborem: czy kupić lekarstwa, czy opłacić czynsz za mieszkanie, czy zaopatrzyć się w żywność. Zazwyczaj rezygnują z żywności. Podarowany obiad jest często jedynym ciepłym posiłkiem, jaki spożywają. W podobnej sytuacji są osoby bezdomne. One też mogą skorzystać z zawieszonego obiadu. – Taki posiłek można zjeść w naszych restauracjach na terenie Mławy, Płocka i Płońska – mówi Teresa Radwańska-Justyńska. – Obiady dla potrzebujących można ufundować przez naszą stronę internetową. To znacznie ułatwia zbieranie środków na ten cel.

Pełnowartościowe posiłki gotowane są codziennie ze świeżych produktów. To zupa i drugie danie z porcją mięsa i surówką. Chętni do ufundowania obiadu mogą zapłacić za cały obiad albo tylko za jedno danie. Koszt to 5, 11 lub 16 złotych. Potrzebujący mogą odebrać i zjeść posiłek w jednej z restauracji Gary Babci Krysi. Codziennie (na terenie Mławy i Płocka) wydawanych jest ich około 200. Wszystkie opłacone, a niewykorzystane jednego dnia przechodzą na kolejny.

Restauracje prowadzą też normalną działalność gastronomiczną. Można w nich zjeść posiłek, a przy okazji ufundować komuś innemu ciepły obiad. W inicjatywę zaangażowani są seniorzy, którzy starają się, aby pomoc docierała do najbardziej potrzebujących. – Dowozimy posiłki do domu tym osobom, którym trudna sytuacja zdrowotna nie pozwala na dotarcie do naszych restauracji – mówi T. Radwańska-Justyńska. – Dzięki temu, że jesteśmy podmiotem ekonomii społecznej, wszystkie środki wypracowywane w restauracjach czy podczas innych naszych działań (także komercyjnych) przekazujemy na pomoc seniorom i na cele statutowe stowarzyszenia (m.in. dofinansowanie zakupu leków czy turnusów rehabilitacyjnych).

Zawieszony obiad można kupić, wchodząc na stronę stowarzyszenia: www.sklepas.org.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek