Nowy numer 32/2020 Archiwum

Największe skrzyżowanie

Przed końcem listopada będziemy mogli wjechać na największe skrzyżowanie w Polsce. Samych wiaduktów, przerzuconych nad rozchodzącymi się we wszystkie strony ślimakami szos, jest w tym miejscu aż szesnaście.

To trzypoziomowe skrzyżowanie autostrad A1 i A4 oraz drogi krajowej nr 44. Ten gigant wyrósł w niespełna półtora roku w Gliwicach-Sośnicy. Kierowcy przejeżdżający tędy autostradą A4 mijają dziś las dźwigów i setki robotników, którzy uwijają się na obszarze nieco przekraczającym dwa na dwa kilometry. Spieszą się, bo przekazanie węzła do użytku ma nastąpić do 29 listopada.

Nie wjeżdżaj na rezerwie
– Samych dróg zbiorczych i łącznic mamy tu 33 kilometry. Więc jeśli ktoś, komu na tablicy rozdzielczej świeci się pomarańczowe światełko rezerwy, zgubi się na tym węźle, to może mieć problem... – mówi Dorota Marzyńska, rzecznik katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Niech pan się nie śmieje, ja nie żartuję. To skomplikowany węzeł, ale dołożymy najwyższych starań, żeby kierowcy nam się na nim nie gubili. Wykonamy oznakowanie w sposób jak najbardziej czytelny, żeby kierowca wjechał w tę łącznicę, która go będzie interesowała – zapewnia.

Możliwości skręcenia w zły zjazd jest tu sporo. W najszerszym miejscu na autostradzie A1, biorąc pod uwagę jezdnie zbiorcze, można naliczyć aż trzynaście pasów. Kierowca, jadący na przykład autostradą A4 z Wrocławia w stronę Krakowa, będzie miał do wyboru skręcenie na autostradę A1 w stronę Brna i Wiednia, w przeciwnym kierunku na Łódź i Gdańsk, albo na drogę krajową nr 44 w stronę Tychów lub Gliwic. Jednak jeśli oznakowanie będzie przejrzyste, to rzeczywiście nie powinniśmy mieć tam problemów. Do największego skrzyżowania w Europie, za które uważa się „Spaghetti Junction” w Birmingham w Anglii, sporo jednak gliwickiej Sośnicy brakuje.

Węzeł w Birmingham, na którym krzyżują się trzy autostrady z kilkoma lokalnymi drogami, z góry przypomina talerz wypełniony splątanymi nitkami makaronu. – Skrzyżowanie w Gliwicach jest jednak największe w naszej części Europy – ocenia Artur Mrugasiewicz z warszawskiej centrali GDDKiA. Obie autostrady mają w Gliwicach-Sośnicy po trzy pasy ruchu w każdą stronę. Pomiędzy nimi wisi na wiadukcie droga krajowa nr 44 z Gliwic do Tychów. Choć też nie jest wąska, bo w tym miejscu ma po dwa pasy ruchu w obie strony, to przy potężnych autostradach pod nią i nad nią wygląda jak niewielka uliczka. Na samej górze, szczytem wysokiego na pięć pięter imponującego wiaduktu, biegnie nowa autostrada A1.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama