Nowy numer 48/2020 Archiwum

Panna bardzo młoda

Na świecie jest 60 mln żon-dzieci. Mają od ośmiu do czternastu lat. Szokujący raport na ten temat ogłosiła właśnie organizacja International Center for Research on Women.

Pakistańska policja udaremniła ślubną ceremonię 4-letniej dziewczynki i 7-letniego chłopca. Ślubu miał udzielić islamski duchowny. W ten szokujący sposób chciano zakończyć trwający od lat spór między dwiema rodzinami. Do ślubu nie doszło dzięki sąsiadom, którzy powiadomili policję. Zdjęcia pary młodej niesionej do ołtarza na rękach przez rodziców obiegły cały świat. Przypomniały zarazem o zapomnianej, czy raczej tolerowanej praktyce ślubów nieletnich. Choć większość krajów zabrania zawierania związku małżeńskiego przed ukończeniem 18 lat, to w wielu krajach śluby nieletnich są na porządku dziennym.

Dzieci do ślubu!
Ślub dzieci w Karaczi miał załagodzić trwający od lat spór między rodzinami. A do tego ojciec 4-letniej „panny młodej” miał otrzymać za nią od rodziców „narzeczonego” 500 tys. rupii (ok. 6 tys. dolarów). Bieda jest głównym powodem wydawania za mąż małych dziewczynek. „Wybranek”, którego nigdy wcześniej nie spotkały, jest od nich zawsze o kilkadziesiąt lat starszy. W Jemenie, w kwietniu ubiegłego roku, 9-letnia Nojouda zgłosiła do sądu, że ojciec zmusił ją do poślubienia 30-letniego mężczyzny, który systematycznie bił ją i wykorzystywał seksualnie. Dziewczynka wywalczyła rozwód. Jednak większość zaślubionych dzieci nie ma tyle szczęścia.

Amerykańska organizacja International Center for Research on Women (ICRW) opracowała listę 20 krajów, w których małżeństwa dzieci są najbardziej rozpowszechnione. Niechlubną listę otwiera Niger, gdzie aż 76,6 proc. dziewcząt idzie do ślubu przed 18. rokiem życia. Kolejne to: Czad, Bangladesz, Mali, Gwinea Równikowa, Republika Centralnej Afryki, Nepal, Mozambik, Uganda, Burkina Faso, Indie, Etiopia, Jemen, Kamerun, Erytrea, Malawi, Nikaragua, Nigeria, Zambia. Przeprowadzone badania nie objęły Bliskiego Wschodu. Definicję dziecka przyjęto zgodnie z oenzetowską Konwencją Praw Dziecka, której art. 1 mówi: „Dziecko oznacza każdą istotę ludzką w wieku poniżej osiemnastu lat, chyba że zgodnie z prawem odnoszącym się do dziecka uzyska ono wcześniej pełnoletność”.

Bo córka to kłopot
Państwa, o których mowa wyżej, należą do najuboższych krajów świata. Żony-dzieci pochodzą z najbiedniejszych rodzin. Często rodzice mówią, że po prostu nie mają innego wyjścia. – Córki postrzegane są jako ciężar – zauważa Saranga Jain z organizacji ICRW. – Rodzice uważają, że wykarmienie ich, ubranie i zapewnienie wykształcenia zbyt wiele kosztuje – dodaje. Stąd pomysł, by wydawać je za mąż jak najwcześniej.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama