Obecnie banki oferują swoim klientom lokaty, których oprocentowanie wynosi maksymalnie 7 proc. Powierzając danej placówce 50 tys. zł, teoretycznie można zatem liczyć na zysk w wysokości 3500 zł. Od tej kwoty trzeba jednak odprowadzić 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych. Spodziewany dochód topnieje więc do 2835 zł. – Tak czy inaczej mówimy wyłącznie o zysku nominalnym, ponieważ wskaźnik inflacji wielokrotnie przewyższa oprocentowanie lokat. Gdy inflacja przekracza 16 proc., a oprocentowanie depozytów wynosi wspomniane 7 proc., to oznacza, że tak naprawdę w skali roku nasze pieniądze tracą na wartości 9 proc. Od tej realnej straty należy jeszcze odprowadzić podatek Belki. To kuriozalne – mówi „Gościowi” dr Jarosław Klepacki z Katedry Finansów i Rachunkowości UW.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








