Nowy numer 38/2022 Archiwum

Abp Szewczuk: działania Rosjan zagrażają bezpieczeństwu świata

Ostatniej doby Rosjanie ponownie ostrzelali obszar zajętej przez nich elektrowni atomowej w Zaporożu. Pociski spadły w rejonie budynków komendantury i zakładowej straży pożarnej. „Cały świat zaszokowały słowa rosyjskiego generała, który przyznał, że albo ziemia zaporoska będzie należała do Rosji, albo stanie się radioaktywną pustynią” – powiedział w codziennym orędziu abp Światosław Szewczuk.

Zwierzchnik ukraińskich grekokatolików podziękował Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej i innym instytucjom międzynarodowym, że zwróciły uwagę na to, iż działania rosyjskiej armii są nieodpowiedzialne i ekstremalnie niebezpieczne. „To jawny terroryzm” – zauważył abp Szewczuk. Podziękował także przedstawicielowi Stolicy Apostolskiej przy ONZ, który przyznał, że militaryzacja największej elektrowni atomowej w Europie zagraża bezpieczeństwu całego świata.

Kontynuując rozważania na temat fundamentów państwa obywatelskiego, o których mówi katolicka nauka społeczna, abp Szewczuk przypomniał, że jedną z najważniejszych zasad społecznych jest międzyludzka solidarność.

Sytuacja na Ukrainie: Relacjonujemy na bieżąco

Abp Światosław Szewczuk: bez solidarności nie będzie wolnej Ukrainy

„W czasach komunistycznej idei sowieckiego kolektywizmu solidarność była traktowana przez mieszkańców ZSRR z przymrużeniem oka, jako wspólnictwo w złodziejstwie. Państwo okradało obywateli, a obywatele państwo i siebie nawzajem. Chrześcijańska solidarność jest czymś przeciwnym: to wzajemna pomoc i branie odpowiedzialności za bliźniego. To zasada dzielenia się tym, co mam, z potrzebującymi. Bez prawdziwej solidarności nie stworzymy ani rodziny, ani społeczeństwa ani państwa – powiedział abp Szewczuk. – Tego, jak życiodajna jest solidarność, doświadczyliśmy po rozpoczęciu wojny, gdy zaczęliśmy sobie bezinteresownie pomagać. Ukraińcy z całego świata okazywali nam wsparcie i przysyłali dary, jakie tylko mogli. Doświadczamy jej mocy, gdy otwieramy drzwi naszych domów przed uchodźcami i ratujemy ich w najtrudniejszych momentach ich życia. Społeczeństwo tworzy się, gdy wspieramy się nawzajem, niezależnie od tego, czy ktoś jest bogaty, czy biedny, czy ciężko pracuje, czy potrzebuje opieki i pomocy. Niech solidarność stanie się kluczem do jedności i zwycięstwa Ukrainy w tej niesprawiedliwej wojnie.“

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama