Ładunki wybuchły w hotelach Radisson, Hyatt i Days Inn, popularnych wśród zachodnich i izraelskich turystów. W jednym z nich odbywało się właśnie przyjęcie weselne.
Bomby zdetonowali terroryści-samobójcy z Iraku. Jordańska policja ustaliła ich nazwiska. Zatrzymała też żonę jednego z nich. 35--letnia Riszawi jest siostrą jednego z bliskich współpracowników Jordańczyka Abu Musaba al Zarkawiego, przywódcy irackiej al-Kaidy. Kobieta opowiedziała, jak weszła wraz z mężem na wesele w hotelu Radisson, udając weselnego gościa.
Była przepasana blisko dziesięcioma kilogramami ładunków wybuchowych. Zgodnie z instrukcjami męża pociągnęła za detonator, ale coś się zacięło i bomba nie wybuchła. Wtedy mąż zabrał ją z sali bankietowej, po czym wrócił i sam się wysadził.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








