Nowy numer 44/2020 Archiwum

Śmiechowisko

Jaśnie pan do służącego:
– Janie, idź podlej kwiaty w ogrodzie.
– Ale przecież pada deszcz.
– To weź parasol.

Wywiad z ludożercą:
– Czy w waszym państwie płacicie podatki?
– Nie.
– Dlaczego?
– Zjedliśmy ministra finansów i teraz nie ma chętnego na zajęcie jego stanowiska.

Z ogłoszeń parafialnych:
„Spotkanie grupy terapeutycznej pomagającej wzmocnić poczucie własnej wartości w czwartek wieczorem. Prosimy używać tylnych drzwi”.

Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.

Szczyt paniki: Założyć hełm na lewą stronę.

Pijany stoi pod latarnią. Przechodzień pyta:
– Skąd pan jesteś?
– Z Atlantydy...
– Przecież Atlantyda dawno zalana!
– A ja to nie?

– Na czym polega problem z żartami o prawnikach? Dla prawników nie są one śmieszne, a dla innych ludzi to nie są żarty.

Nauczyciel rozmawia z ojcem uczennicy:
– Pańska córka Zosia to nieznośna gaduła!
– Tak? To nie słyszał pan jej matki...

Jasio do mamy robiącej sobie makijaż:
– Co robisz?
– Maluję się.
– A po co?
– Żeby ładnie wyglądać.
– A kiedy to zacznie działać?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama