Nowy numer 24/2018 Archiwum

Śmiechowisko

Życie parafialne niesie wiele zabawnych sytuacji. Nie pozwól im się marnować. Jeśli nas rozbawią, wydrukujemy je wraz z Twoim nazwiskiem.

– W kościele nie wolno rozmawiać! – przypomniała mama swoim dwuipółletnim bliźniętom. Kiedy ksiądz wyszedł do ołtarza i rozpoczął Mszę świętą, Marcin wspiął się na palce i głośno zawołał: – Nie gadaj!


Mama uczyła małego Łukasza znaku krzyża. Następnego dnia chłopca rozbolała głowa. Podszedł do mamy i poskarżył się: – Mamo, boli mnie imię Ojca.


Inny mały chłopak, Bartek, też uczył się znaku krzyża, ale ciągle się mylił. W końcu zmęczony powtarzaniem oświadczył: – Przepraszam Cię, Boże, ale nie umiem się z Tobą pożegnać.


Na religii katechetka pokazując pięciolatkom stajenkę, zachęciła dzieci: – A teraz uklęknijcie przed stajenką jak bydlęta.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama