Nowy numer 43/2020 Archiwum

Mistrz wypoczywa

Przemyśl. Kuria diecezjalna wyraziła protest wobec niezgodnej z prawdą wypowiedzi Andrzeja Wajdy. W czasie inauguracji Komitetu Poparcia kandydata Bronisława Komorowskiego, Andrzej Wajda cytował rzekomą wypowiedź biskupa przemyskiego: „No jeżeli Pan Bóg musiał już ten samolot koniecznie zrzucić, to nie mógł siódmego?”. Reżyser dodał, że siódmego on był w tym samolocie.

Według Wajdy, jest to dowód na wojnę domową toczącą się w Polsce. Później reżyser doprecyzował, że chodziło mu o biskupa Ryczana. Co prawda bp Ryczan nie jest z Przemyśla, tylko z Kielc, ale słowa Wajdy bezkrytycznie powtórzyło większość mediów.

Kuria przemyska, a także członkowie przemyskiej Akcji Katolickiej domagają się dziś od Andrzeja Wajdy sprostowania tych słów, bo... one nigdy nie padły. Ani z ust żadnego biskupa, ani nawet szeregowego księdza.

W żałosny sposób wybronić Andrzeja Wajdę usiłowała zaprzyjaźniona z nim „Gazeta Wyborcza”. Napisała, że, owszem, żaden biskup nic podobnego nie powiedział, ale mówił to ks. prałat Suchy w przemyskiej katedrze. To jednak też nieprawda. Ks. Suchy powiedział o katastrofie: „To mogło się wydarzyć w środę”, ale w innym kontekście. Każdy może to sprawdzić w internecie. Jakim cudem dziennikarka wywnioskowała, jakoby był to wyraz żalu kaznodziei, że nie zginął premier Tusk, trudno dociec.

„Gość” starał się uzyskać od Andrzeja Wajdy odpowiedź na pytanie, czy sprostuje swoją krzywdzącą wypowiedź i za nią przeprosi. Było to już przeszło tydzień po spotkaniu w Łazienkach. Asystentka reżysera odmówiła nam jednak rozmowy z reżyserem, tłumacząc, że do końca miesiąca przebywa on na wakacjach.

« 1 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama