Nowy numer 24/2018 Archiwum

Moim zdaniem

Oglądałem relację z tej konwencji z prawdziwą przykrością. Od wielu lat znam Radosława Sikorskiego. Uważam, że był dobrym ministrem obrony w rządzie J. Kaczyńskiego, a teraz sprawnie kieruje ministerstwem spraw zagranicznych.

Niegdyś był utalentowanym, odważnym dziennikarzem. Ma bogatą biografię, styl i prezencję. Nie zapomniałem również, że kiedy pojawiły się w mediach insynuacje na temat mych kontaktów z WSI, natychmiast wydał oświadczenie, w którym stanął w mej obronie.

Był także zdecydowanym krytykiem raportu sporządzonego przez min. Macierewicza, gdzie znalazło się również moje nazwisko. To wszystko daje mi prawo do wyrażenia krytycznej opinii na temat zaprezentowanego przez Sikorskiego w Bydgoszczy stylu uprawiania polityki.

Dopóki Lech Kaczyński jest prezydentem Rzeczypospolitej, należy mu się szacunek. Szefa MSZ ta zasada obowiązuje szczególnie, gdyż jego słowa są słuchane z większą uwagą niż konkurentów.

Jak wynika z badań opinii publicznej, min. Sikorski cieszy się spośród polityków największym zaufaniem Polaków. Byłoby niemądrze roztrwonić to zaufanie niepotrzebnymi słowami i gestami.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama