Atmosfera, jaka powstała po zeszłorocznej fali oskarżeń pod adresem Kościoła katolickiego w Kanadzie, była na tyle gęsta, że obecność papieża jest bardziej niż pożądana. Choć to, co stało się punktem wyjścia całego zamieszania – rzekome masowe groby przy szkołach rezydencjalnych prowadzonych przez misjonarzy – okazało się chyba największym fake newsem w historii Kanady, jak mówią coraz odważniej kanadyjscy i amerykańscy archeolodzy, politolodzy i dziennikarze.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








