Nowy numer 43/2020 Archiwum

Propaganda homoseksualna zakazana

Litwa. Koniec z nachalnym wciskaniem propagandy homoseksualnej dzieciom i młodzieży. Przynajmniej na Litwie. Litewski parlament, jako pierwszy w Europie, zrealizował wolę swoich wyborców, a nie rozmiłowanych w subkulturze gejowskiej elit.

Reklamowanie wśród młodzieży stosunków homoseksualnych, biseksualnych i poligamii zostało na Litwie ustawowo zakazane.Losy tej ustawy ważyły się aż do 14 lipca. Tego dnia litewski Sejm odrzucił weto, które do ustawy złożył ustępujący prezydent Valdas Adamkus. Nowe przepisy wejdą w życie w marcu 2010 roku. Litwini muszą jednak mierzyć się teraz z ogromnymi naciskami kulturalnych i politycznych elit Zachodu. Organizacja Amnesty International, niegdyś walcząca o prawa człowieka, a dzisiaj o prawo do zabijania nienarodzonych dzieci, nazwała ustawę „instytucjonalizacją homofobii” i wezwała Litwę do jej wycofania.

Swoje oburzenie wyrażali niektórzy politycy z Europy Zachodniej. – Atakowano nas, że nasza ustawa jest podobno „niedemokratyczna”, „nieświatowa” i „prowincjonalna” – mówi „Gościowi” poseł do litewskiego Sejmu Jarosław Narkiewicz z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Narkiewicz był jednym z posłów, którzy opowiedzieli się za przyjęciem tej ustawy. – Lewica sprzeciwiała się ustawie, powołując się na tolerancję, ale interpretując to pojęcie w zupełnie inny sposób niż my. My opieramy się na litewskiej konstytucji, która chroni tradycyjną rodzinę, czyli taką, gdzie małżonkowie są różnych płci – mówi „Gościowi”. Nie wiadomo, na ile skuteczne będzie nowe prawo, ponieważ za jego złamanie posłowie nie przewidzieli żadnych sankcji karnych. Mimo to ustawa ma ogromne znaczenie, bo ma wymiar symboliczny. Może też dawać nadzieję na odwrócenie dominującego dotychczas trendu.

Litewska ustawa ma w nazwie słowa: „o ochronie nieletnich”. Zakazuje promowania stosunków homoseksualnych, biseksualnych i poligamii w telewizji do godziny 22. Nie wolno będzie też promować ich w szkołach. To reakcja m.in. na homoseksualną indoktrynację przedszkolaków, która niedawno miała miejsce na Litwie. Litewskie Ministerstwo Edukacji zaakceptowało homoseksualny program edukacyjny dla przedszkolaków wraz z homoseksualnymi bajkami. Litwinów bardzo ta sprawa oburzyła. – Groziło to zniekształcaniem normalnych relacji, które dopiero kształtują się u dzieci. Jednak w całości ta ustawa jest bardzo rozbudowana i reguluje cały szereg różnych spraw. Zakazuje też pokazywania przemocy w godzinach, gdy przed telewizorami są dzieci – mówi Jarosław Narkiewicz.

Poseł Narkiewicz ostrzega, że w najbliższym czasie oponenci ustawy „o ochronie nieletnich” będą próbowali sprowadzić ją do absurdu. – Będą pokazywać np. niewinne rosyjskie bajki i pytać, czy odgryzienie głowy w bajce jest już przemocą, czy jeszcze nie – mówi. – Sądzę, że bardzo ważny w tej ustawie jest też zakaz pokazywania w godzinach, w których młodzież patrzy na telewizję, jak produkuje się i jak spożywa się narkotyki. To oznacza, że wiele filmów, w których jest pokazywane zażywanie heroiny, będzie mogło być wyświetlanych tylko w nocy – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama