Nowy numer 48/2020 Archiwum

Debata przekonanych

Gdańsk. W debacie premiera Tuska ze stoczniowcami z Gdańska zabrakło przedstawicieli OPZZ oraz „Solidarności”, reprezentujących blisko 90 proc. załogi.

Uczestniczyli w niej jedynie szefowie dwóch małych związków branżowych, którzy włożyli wiele wysiłku w to, aby premiera nadmiernie nie irytować. Oba główne związki odmówiły udziału w debacie, ponieważ ich zdaniem strona rządowa dopuściła się manipulacji, zapraszając do dyskusji także małe związki. W takim kształcie spotkanie w Politechnice Gdańskiej nie miało sensu.

W jego trakcie nie zostały omówione ani najważniejsze problemy przemysłu stoczniowego, ani uwarunkowania procesów decydujących o przyszłości Stoczni Gdańskiej. Nadal nie wiemy, jakie w tej sprawie będą decyzje Komisji Europejskiej, nie znamy także faktycznych możliwości arabskiego inwestora, który na internetowej aukcji nabył majątek stoczni w Gdyni oraz Szczecinie i deklaruje dalszą produkcję statków.

Z ust premiera padła jedna istotna deklaracja, że gdyby Stocznia Gdańska upadła, jej pracownicy otrzymają taką sama pomoc jak stoczniowcy z Gdyni i Szczecina. Dialog z tymi, którzy generalnie z rządem się zgadzają jest przyjemny, ale problemów nie rozwiązuje. Prędzej czy później rząd będzie się musiał zmierzyć z racjami dwóch głównych central związkowych.

Także liderzy związkowi, jeśli chcą coś uzyskać, muszą zmienić swe postępowanie, gdyż kolejne demonstracje polityczne Stoczni Gdańskiej nie uratują. Zapewne po wyborach do Parlamentu Europejskiego o merytoryczną rozmowę obu stronom będzie łatwiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama