Nowy numer 49/2020 Archiwum

Arcybiskup przewodniczący

Abp Józef Michalik po raz drugi został przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski.

W tajnym głosowaniu abp Michalik pokonał hierarchów bardziej znanych, częściej obecnych w mediach i uważanych za obdarzonych większą charyzmą. Media, analizując jego wybór, koncentrowały się głównie na próbie odpowiedzi na pytanie, jakie będą społeczno-polityczne konsekwencje tego zwycięstwa dla Kościoła. W moim przekonaniu nie ma to większego znaczenia. Biskupi bowiem nie głosowali na lidera politycznego, ale na osobę, która będzie koordynowała prace Episkopatu przez najbliższe 5 lat. Wybrali doświadczonego duszpasterza, który dobrze zna różne typy polskiej religijności i potrafi łączyć szacunek dla tradycyjnej religijności z poważnym traktowaniem dorobku Soboru Watykańskiego II.

Pochodzi z diecezji łomżyńskiej. W 1986 r. przybył do Gorzowa Wlkp. jako najmłodszy biskup diecezjalny w Polsce. Miał 45 lat i ważne doświadczenie kierowania Papieskim Kolegium Polskim w Rzymie. Dzięki jego staraniom w 1989 r. odbyła się koronacja cudownego obrazu Matki Bożej w Rokitnie. Już wtedy dał się poznać jako zdecydowany obrońca życia i rodziny. Gdy Polska odzyskała suwerenność, bp Michalik zachęcał, zwłaszcza młodych ludzi, aby brali udział w życiu politycznym. W Gorzowie Wlkp. zaczęła się polityczna kariera m.in. Marka Jurka i Kazimierza Marcinkiewicza. Biskup chciał, aby w nowych
warunkach środowiska katolickie wypowiadały się we własnym imieniu.

Nie bez powodu to właśnie w czasie jednego ze spotkań w Rokitnie w 1989 r. zapadła decyzja o powołaniu Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Bp Michalik nigdy nie miał jednak temperamentu politycznego. Śledząc jego wypowiedzi na tematy publiczne, można zauważyć, że stale akcentował myśl, że polityka nie jest dla niego formą walki o władzę, ale próbą realizacji chrześcijańskich ideałów. W kwietniu 1993 r. został metropolitą przemyskim. Mozolną pracą zdobył zaufanie i szacunek w terenie, gdzie obcych łatwo się nie przyjmuje. Jego wielką zasługą było stworzenie dobrych relacji z unickim metropolitą abp. Janem Martyniakiem. Jeśli pamięta się o skali napięć polsko-ukraińskich w Przemyślu z początku lat 90., lepiej można ocenić wartość bliskich kontaktów obu metropolitów.

Nie chcę, ale muszę
Abp Michalik zwyciężył w wielkim stylu, otrzymując w drugim głosowaniu wsparcie ze strony dwóch trzecich biskupów. Wcześniej ogłaszał, że nie będzie ubiegał się o drugą kadencję, ale postawiony przed tak jednoznacznym wyborem, podjął wyzwanie. Jego zasługą było stworzenie nowego modelu wykonywania funkcji przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Nie chce być liderem, a cały wysiłek wkłada w to, aby uruchomić energię innych biskupów. Biskupi cenią go za radykalizm w obronie pryncypiów katolickich. W czasach chaosu ideowego gwarantuje to jasne stawianie spraw dla Kościoła najważniejszych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama