Nowy numer 25/2018 Archiwum

Oscary nie dla nas

Film. W zeszłym roku szansę na Oscara miał „Katyń” Andrzeja Wajdy, w tym polski kandydat, czyli „Sztuczki” Andrzeja Jakimowskiego, nominacji nie uzyskał.

Oscary zostaną wręczone 22 lutego, a zgodnie z tradycją Amerykańska Akademia Filmowa już ogłosiła listę filmów, które do niej kandydują. Na naszych ekranach widzieliśmy do tej pory tylko jeden z filmów nominowanych w najważniejszej oskarowej kategorii, czyli „najlepszy film”.

To głośny już „Obywatel Milk” Gusa Van Santa. Reżyser, sam zdeklarowany homoseksualista, przedstawił w nim sztandarową postać ruchu gejowskiego zabitą w 1978 roku. „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”, opowieść o człowieku, który urodził się jako osiemdziesięciolatek, a następnie młodnieje, otrzymał aż 13 nominacji.

To swoisty rekord. Więcej nominacji w historii nagrody udało się zdobyć tylko filmom „Wszystko o Ewie” i „Titanic”. 10 nominacji zdobył „Slumdog. Milioner z ulicy” Danny’ego Boyle, opowiadający historię mieszkańca slumsów Bombaju, który w wieku 18 lat bierze udział w hinduskiej wersji „Milionerów”. O tytuł najlepszego filmu rywalizują jeszcze „Frost/Nixon” Rona Howarda i „The Reader. Zaklinacz słów” Stephena Daldry.

W kategorii filmów nieanglojęzycznych nominację otrzymały m.in. dwa głośne filmy. To wyświetlana obecnie w polskich kinach francuska „Klasa” Laurenta Canteta oraz „Baader-Meinhof” w reżyserii Uli Edela, przedstawiający historię Ulrike Meinhof, Andreasa Baadera i Gudrun Ensslin, przywódców Frakcji Czerwonej Armii.

Oscara dla polskiego filmu nie będzie, ale pewną pociechę stanowi fakt, że najnowszy film Andrzeja Wajdy „Tatarak”, nakręcony na podstawie prozy Iwaszkiewicza, zakwalifikował się do głównego konkursu festiwalu w Berlinie, jednego z największych światowych festiwali.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama