Nowy numer 49/2020 Archiwum

Konstytucyjny euroskandal

Unia Europejska. „Intelektualna miernota” – taki epitet padł pod adresem Irlandczyków za to, że odrzucili w czerwcowym referendum traktat lizboński.

To mało dyplomatyczne określenie zostało użyte w Paryżu podczas spotkania członków Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego oraz komisji ds. europejskich francuskiego Senatu i Zgromadzenia Narodowego. Politycy ci snuli plany zmuszenia Irlandii do ratyfikacji traktatu. Treść ich rozmów ujawnił brytyjski tygodnik „Sunday Times”.

Przypomnijmy: w czerwcowym referendum Irlandia odrzuciła traktat lizboński, będący niewiele zmienioną wersją odrzuconego wcześniej traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej. Decyzja Zielonej Wyspy to cios dla zwolenników utworzenia europejskiego superpaństwa, ponieważ do wejścia traktatu w życie wymagana jest jego ratyfikacja przez wszystkie państwa Unii. Jak dotąd, procedury ratyfikacyjne nie zakończyły się jeszcze w Polsce, Czechach, Niemczech i Szwecji.

Uczestnicy paryskiego spotkania spodziewali się problemów z ratyfikacją zwłaszcza w Polsce i w Czechach. Mówili, że trzeba wywrzeć nacisk na te kraje. Gdyby ratyfikowały one traktat, można by potem powiedzieć Irlandczykom, że antytraktatowe stanowisko skazuje ich kraj na izolację i wymusić w ten sposób powtórzenie referendum. Uczestnicy spotkania proponowali też, by w powtórzonym referendum zadać irlandzkim wyborcom pytanie w taki sposób, by nie mogli odpowiedzieć: „nie”.

Kto szkodzi UE?
Europejski kolos stracił jedną nogę, gdy w projekcie eurokonstytucji zabrakło miejsca dla odwołania się do chrześcijaństwa. A trudno jest budować jedność kontynentu, gdy ignoruje się jego fundamenty duchowe. Teraz skurcze łapią drugą nogę Europy – czyli procedury demokratyczne. Przywódcy krajów Unii zgodzili się bowiem, że nie poddadzą traktatu lizbońskiego pod referenda, mimo że akt ten dotyczy spraw rangi konstytucyjnej. Mamy więc do czynienia z budowaniem zjednoczonej Europy przez dogadywanie się elit ponad głowami obywateli.

To musi budzić opór. Podobnie jak obraźliwe słowa, które padły pod adresem Irlandczyków na spotkaniu w Paryżu oraz propozycje manipulacji irlandzkimi pytaniami referendalnymi. Budowa jedności Europy to wielki projekt i Polacy powinni uczestniczyć w jego realizacji. Niestety, rezygnując z duchowego fundamentu Europy i ignorując wolę jej mieszkańców, współcześni przywódcy oddalają się od wyznaczonego celu. I chyba nawet tego nie zauważają.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama