Nowy numer 42/2020 Archiwum

Umarł godnie

Jego historia stała się głośna po tym, jak w końcu ubiegłego roku kanadyjscy lekarze chcieli dokonać na nim eutanazji poprzez zagłodzenie go i odwodnienie – podobnie jak to było z Terri Schiavo.

Przeciw tym planom zaprotestowały dzieci Golubchuka. Uzyskały one ograniczony w czasie sądowy zakaz uśmiercania ich ojca. Zanim ten czas upłynął, Samuel Golubchuk zmarł śmiercią naturalną. – Zwyciężył. Umarł, kiedy przyszedł jego czas – powiedział prawnik rodziny Golubchuków Neil Kravetsky.

Sam Golubchuk jesienią ubiegłego roku trafił do szpitala z zapaleniem płuc, ale chorobę udało się zwalczyć. Nie był w stanie wegetatywnym, nie cierpiał z powodu bólu, nie znajdował się w terminalnym okresie żadnej choroby. Potrzebował tylko tego, by podawać mu pokarm, wodę i wspomagać oddychanie. Gdy on sam nie potrafił już się tego domagać, zrobiły to jego dzieci, które – podobnie jak on sam – wyznają ortodoksyj-ny judaizm.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama