Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ekskomunika ma nawracać

Prawo kościelne. Czy minister Ewa Kopacz ściągnęła na siebie ekskomunikę?

Użytkownicy forum internetowego „Frondy” zwrócili się do biskupa radomskiego Zygmunta Zimowskiego o zbadanie tej kwestii i – w przypadku pozytywnego orzeczenia – o publiczne zadeklarowanie jej zaciągnięcia stosownym dekretem. W zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa prawno-kanonicznego, internauci napisali, że pani minister, w porozumieniu z Rzecznikiem Praw Pacjentów, „pomogła w zorganizowaniu aborcji u 14-letniej uczennicy z Lublina („Agaty”) poprzez pomoc prawną oraz znalezienie szpitala gotowego na przeprowadzenie aborcji”. Miała to potwierdzić w programie „Teraz my” w TVN z 16 czerwca.

Kanon 1398 Kodeksu Prawa Kanonicznego, na który powołują się użytkownicy forum, brzmi: „Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa”. Podobnej karze, na podstawie kanonu 1392 § 2, podlegają wspólnicy danego czynu, jeśli bez ich udziału przestępstwo nie byłoby dokonane.

Czym jest ekskomunika? To kara kościelna, która pozbawia daną osobę prawa uczestniczenia w życiu religijnym z powodu ciężkiego przestępstwa wobec porządku i nauki Kościoła. – Celem ekskomuniki nie jest to, żeby kogoś linczować czy wyklinać, ale żeby go uratować, pomóc mu się nawrócić – wyjaśnia ks. dr Marek Górka, pomocniczy wikariusz sądowy Sądu Metropolitalnego w Katowicach. – Ekskomunika latae sententiae jest wiążąca mocą samego prawa przez fakt popełnienia czynu. Drugi rodzaj ekskomuniki – ferendae sententiae – ogłaszany jest przez biskupa, gdy w grę wchodzi na przykład publiczne zgorszenie.

Jest kilka przypadków, kiedy z kary może zwolnić tylko Stolica Apostolska, np. znieważenie Eucharystii, zdradzenie tajemnicy spowiedzi. W przypadku aborcji mamy do czynienia z karą niezastrzeżoną dla Stolicy Apostolskiej, stąd może zdejmować ją praktycznie każdy ksiądz w sakramencie pokuty – przede wszystkim biskup, ale także proboszczowie, spowiednicy w sanktuariach czy podczas rekolekcji, a nawet zwykły wikary, gdyby dana osoba podjęła spowiedź generalną. Nie słyszałem też, by ekskomunika w takiej właśnie sprawie była publicznie ogłaszana.

Arcybiskup Tadeusz Gocłowski, komentując sprawę w radiu RMF FM, również sprzeciwił się publicznemu nakładaniu kary: – Nie dołączam się do tego, by rzucać ekskomunikę, bo ci, którzy się zachowywali tak, jak się zachowywali, już ściągnęli na siebie ekskomunikę. Prawo działa bezpośrednio przez fakt popełniony.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama