Nowy numer 3/2021 Archiwum

Skarbnica do remontu

W świecie nauki wielkie larum i poruszenie. Biblioteka Watykańska, jedna z najwspanialszych skarbnic ludzkiego ducha i kultury, w połowie lipca została zamknięta. Przez trzy lata w całym budynku trwać będzie remont, największy w blisko 500-letniej historii biblioteki.

Dostać się tam trudno
Dzięki Fundacji Jana Pawła II miałem okazję przez tydzień pracować w tej bibliotece. Nie jest to miejsce, gdzie łatwo się dostać. Rocznie korzysta z jej zbiorów ok. 20 tys. badaczy, ale liczba czekających na pozwolenie, zwłaszcza w zbiorach manuskryptów, jest bardzo długa. Miejsc w czytelniach zbiorów specjalnych jest bowiem niewiele.

Aby zostać użytkownikiem Biblioteki Watykańskiej, trzeba napisać podanie i określić, jakie zbiory będą przedmiotem zainteresowania potencjalnego badacza. Gdy otrzyma się zgodę, przyszły czytelnik jest na miejscu fotografowany i otrzymuje plastikową legitymację, która jednocześnie upoważnia go do wejścia na teren Watykanu. Trzeba pamiętać, że biblioteka mieści się w samym jego centrum. W szatni otrzymuje się klucz, którego numer jednocześnie wyznacza miejsce w jednej z czytelni.

Książki można zamawiać tylko przed południem i w ograniczonej ilości. Przy wydawaniu książek klucz jest zabierany przez bibliotekarza i zwracany dopiero po oddaniu książek. Oczywiście, we wszystkich salach zainstalowane są specjalne bramki elektroniczne, które, podobnie jak cały system udostępniania zbiorów, mają chronić przed kradzieżami. W moim przypadku korzystałem wyłącznie z literatury XX-wiecznej, która prawdopodobnie byłaby dostępna, choć rozproszona, także w innych miejscach. Jednak największą wartością placówki są dzieła unikatowe, z którymi można się zapoznać jedynie w Watykanie.

Dzieło sztuki
Trzeba dodać, że sama biblioteka jest wspaniałym dziełem sztuki, a poszczególne sale, np. Sala Sykstyńska czy Barberiniego, są prawdziwymi cudami architektury wnętrz. Podobnie jest w czytelni starodruków. Nawet nie korzystając z tych zbiorów, chętnie tam zachodziłem, aby choćby przez moment posiedzieć wśród wspaniałe zdobionych murów oraz przynajmniej dotknąć księgozbioru sprzed wieków, poczuć jego specyficzny, intensywny zapach. Pracowałem w czytelni książek drukowanych – Sala Leonina – zbudowanej w czasie pontyfikatu Leona XIII. Jest jasna, przestronna, a szerokie stoły zapewniają duży komfort użytkownikowi.

Pamiętam ciekawość, jaką u mnie budziły znajdujące się na każdym stole patyczki. Dopiero z czasem zaobserwowałem, że służą one, podobnie jak drewniane wsporniki, do lektury opasłych starodruków i wykorzystywane są jako zakładki przy lekturze dzieła. Na bocznych regałach w księgozbiorze podręcznym spoczywają setki encyklopedii i leksykonów z całego świata. W każdej chwili można do nich zajrzeć, aby sprawdzić jakiś szczegół. W czytelni dostępne są także komputery z elektronicznymi katalogami zbiorów watykańskich, a także innych rzymskich bibliotek kościelnych.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się